Klasyczne relacje miedzy sponsorem, a pisarzem wyglądają tak: zadaje się temat, autor dostarcza tekst, zleceniodawca grymasi i płaci. Często niechętnie. Albo jeszcze inaczej: teatr wynajmuje wziętego reżysera, ten daje zadanie młodemu dramaturgowi, po czym szlifują materiał do skutku, aż powstanie ostateczna wersja spektaklu. Takie też były koleje losu „Szwoleżerów”, których wpierw wystawił Teatr Polski w Bydgoszczy, potem teatr przy stoliku w Tarnowie, a od poniedziałku przedstawienie będzie w repertuarze Teatru Muzycznego w Gdyni.

Czytaj dalej...