czw, 17 listopada 2016

FITNESS W GARSONCE VS. PREZES W BIKINI

Zdrowie na golasa. Blog Aleksandry Kobielak

 

Od dawna żyjemy w paradoksie rzeczy codziennych, tylko że ja dopiero od kilku lat zdaje sobie sprawę, że w moim życiu występuje nawet parada paradoksów.

Choć żyje w zgodzie sama z sobą to codziennie muszę decydować  w sprawach, które się nawzajem wykluczają. Byłam już aktorką, modelką, projektantką, aż w końcu wizerunek  Mistrzyni Świata Fitness w bikini przyczepił się na maksa. W dzisiejszych czasach mediów i ilości ludzi uprawiających sporty, powinnam robić sobie selfie kostki na brzuchu, jedzenia, pisać co właśnie robię oraz dawać porady  typu „Moi Kochani”….ale nie mam czasu na tą codzienną przepychankę, nie mam potrzeby nikomu niczego udowadniać. Wolę codzienną własną satysfakcje dążenia do celu, wolę pokazywać skończone dzieło niż proces jego powstawania.

Tak było i tak jest.

 

ola1

ola3

Aleksandra Kobielak

...przelotne myśli...

Komentarze   

0 # Adrian 2017-06-03 14:59
Super tutaj wyszłaś :))) Po prostu rakieta
moja strona: twojakulturystyka.pl
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Przemek Markiewicz 2016-11-26 18:55
Wiem ,ze słyszała Pani to już wiele razy i może być Pani znudzona ale wszystkich "wiedzących" którzy dziś stanowią środowisko opiniotwórcze, są "guru" od fitnessu kulturystyki itd Pani bije na głowę. Pani osiągnięcia, i dalsza praca są wizytówką i nie pozostawiają marginesu na żadną dyskusję, i chociaż w pełni rozumiem Pani opinię na temat dzisiejszej formy autokreacji to żałuję czasem ,że nie mam okazji wysłuchać Pani porad czy też opinii na fachowy temat.

Serdecznie pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież