Jest już kilka dni po świętach, a ja wciąż czuję się najedzona. Mam wrażenie, że chciałam najeść się na zapas jak typowe postkomunistyczne dziecko. Co prawda dzieckiem już się od dawna nie czuje, ale wciąż popełniam te same błędy. Tłumacze je i pocieszam się tym, że wszyscy w około są w podobnej sytuacji. Stwierdzam więc, że nie jesteśmy dobrym przykładem dla młodszych pokoleń.

Czytaj dalej...

Ostatnio, zauważam zmęczenie, czy to przesilenie… wiosenne?  Obserwuje to zmęczenie wszędzie, a przede wszystkim u siebie. Zdecydowałam, że musze się wyrwać z miasta  i od pracy. Padło na sprawdzone już wcześniej dobrze znane miejsce - Ośrodek Sportowo-Rekreacyjny w Mauszu. Mikroklimat, który stwarzają otaczające jeziora sprawiają, że moja cera jest lśniąca, prawdziwe jedzenie, takie zwykłe jak dawniej, powoduje, że moje ciało staje się jędrne. Woda, słonce, ruch,  dobre towarzystwo, tego właśnie mi potrzeba…

Czytaj dalej...

Zdradzę Wam pewien sekret z mojego życia. Dotąd widzieliście mnie Państwo na płaskich kartkach gazet, jako Mistrzynię Świata, uśmiechniętą i zadowoloną z własnego ciała. Rzeczywiście nie mogę narzekać, ale przyznaję, że na co dzień jak typowa kobieta walczę z okrągłościami. Często więc uciekam się do sztuczek oszukiwania natury, ponieważ wychodzę z założenia, że nie ma ludzi idealnych. I całe szczęście bo doskonałość w kobiecie jest nudna na dłuższą metę.

Czytaj dalej...