sb, 14 czerwca 2014

Wiktoria No.7: Cykliści bez tajemnic

Rejestr wiktorii. Blog Dariusza Filara
Wiktoria No.7: Cykliści bez tajemnic Fot. Przemysław Woś

Cykliści, jak powszechnie wiadomo, potrafią tworzyć kręgi wtajemniczenia równie zamknięte jak żydowskie i masońskie. Jednak w ostatnich latach ludzie jeżdżący na rowerach rozmnożyli się w Polsce tak bardzo, że chyba trudno by im było utrzymać swoje tajne knowania w tajemnicy; w dniach od 6 do 8 czerwca hasło „Weekend - Polska na Rowery” w samym tylko Trójmieście pozwoliło zgromadzić jedenaście tysięcy miłośników jednośladów.

 

Upowszechnienie roweru stanowi jeden z przejawów niezwykle korzystnej zmiany, jaka dokonuje się w polskim stylu życia. Coraz więcej osób przeznacza swój czas wolny na zajęcia rekreacyjne i sportowe, które pozwalają nie tylko lepiej wypoczywać, ale i zachować zdrowie. Główny Urząd Statystyczny, który próbuje gromadzić dane i z tego zakresu, zdołał ustalić, że w połowie minionej dekady tylko 17% gospodarstw domowych ponosiło wydatki na zajęcia rekreacyjno-sportowe; dzisiaj jest to już około 30%.Dzisiaj także co piąty Polak deklaruje, że ruch na świeżym powietrzu jest w jego budżecie czasu składnikiem regularnym (przynajmniej raz w tygodniu), a w ramach tej grupy dwie trzecie jako formę uprawiania tego ruchu wskazują rower. Rower stanowi więc bez wątpienia najpopularniejszy polski sposób na aktywny wypoczynek. Widać to zresztą doskonale i na rowerowych ścieżkach miast, i na polnych dróżkach. 

Wskazane wyżej proporcje – 20% populacji z czego 66% na rowerach – pozwalają się doliczyć co najmniej pięciu milionów Polaków, którzy w ten sposób wykorzystują swój czas wolny. Z perspektywy biznesowej to niezwykle interesująca grupa klientów. I to umiał dostrzec Wiesław Grzyb, twórca i prezes przedsiębiorstwa Arkus&Romet Group. To jedna z tych firm, w których znakomicie odzwierciedla się polskie przejście od centralnie planowanego gospodarowania państwowego do własności prywatnej i rynku. Malutkie przedsięwzięcie handlowe Arkus S.C. powstało w 1991 roku. A w 1999 roku było już w stanie odkupić od bydgoskich Zakładów „Romet” ich fabrykę w Jastrowiu. Nabywcy starczyło również wyobraźni, by odkupić samą markę „Romet”, bo słusznie ocenił, że polski klient może być do niej przywiązany.

Dzisiaj przedsiębiorstwo Arkus&Romet Group osiąga obroty rzędu 200 milionów złotych rocznie, z czego połowę przynosi sprzedaż na rynki zagraniczne i to rynki wymagające – niemiecki, austriacki, belgijski, szwedzki, angielski i hiszpański. W tym samym czasie, gdy polskie społeczeństwo przestawia się na bardziej europejski styl życia, polska firma, która w tym przestawianiu się uczestniczy, zdobywa dla siebie europejską pozycję. Uznałem, że ten splot zdarzeń także zasługuje na wpis do rejestru wiktorii.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież