śr, 13 sierpnia 2014

Wiktoria No.9 : Tak cię piszą

Rejestr wiktorii. Blog Dariusza Filara
Wiktoria No.9 : Tak cię piszą Fot. economist.com

W dziewiątym tomie słownika języka polskiego, który przed półwieczem powstał w wyniku pracy zespołu kierowanego przez prof. Witolda Doroszewskiego, wśród licznych przykładów użycia czasownika „widzieć” znajdujemy także przysłowie: „Jak cię widzą, tak cię piszą”. Przypomniało mi się ono w ostatnich tygodniach, gdy na moje biurko trafiły egzemplarze dzienników i tygodników z całego świata, w których zamieszczono artykuły poświęcone Polsce.

Najbardziej chyba entuzjastyczny wśród tych tekstów ukazał się na łamach bardzo wpływowego, czytanego na całym świecie londyńskiego tygodnika „The Economist”, a na otwierającą go ilustrację wybrano obraz Jana Matejki poświęcony Unii Lubelskiej. Przypomnijmy, że ten akt polityczny z 1 lipca 1569 roku dał początek Rzeczpospolitej Obojga Narodów, a Zygmunta Augusta uczynił wspólnym monarchą Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Do Wielkiego Księstwa należały ziemie dzisiejszej Ukrainy, więc Rzeczpospolita Obojga Narodów rozciągała się od Bałtyku po Morze Czarne, a za równorzędnego sąsiada miała Imperium Osmańskie. Wybór ilustracji towarzyszącej tekstowi nie był przypadkowy, bowiem londyńscy dziennikarze dowodzą, że tak silnej jak dzisiaj pozycji na europejskiej mapie Polska nie miała od prawie 450 lat. Druga epoka jagiellońska? Nawet jeśli jest w tym poglądzie pewna przesada, to warto odnotować, że z zewnętrznej perspektywy wszystko, co przydarzyło się Polsce i Polakom między wiekami XVII i XX, traktowane jest jako gorsze od tego, co jest ich udziałem dzisiaj. Czasami warto się zdobyć na takie wydłużenie spojrzenia.

 

Prezentujący Polskę numer „The Economist” dopiero co zniknął z kiosków na lotniskach całego świata, gdy w nie mniej wpływowym dzienniku „Financial Times” (z 7 lipca) ukazał się artykuł poświęcony Narodowemu Bankowi Polskiemu i jego prezesowi, profesorowi Markowi Belce. Przekaz zawarty w tekście jest jednoznaczny: Polska była jedynym krajem Unii Europejskiej, który zdołał utrzymać wzrost gospodarczy po globalnej katastrofie 2008 roku. Równocześnie pojawia się w tekście cytat z wystąpienia prezesa NBP, jakie wygłosił w Londynie w 2012 roku: „Kryzys był i w dalszym ciągu jest problemem najbardziej rozwiniętych i dojrzałych gospodarek. Wydaje się, że tak zwany Zachód utracił swój monopol na mądrość. Takie są fakty”. I „Financial Times” komentując ten cytat stwierdza, że „szef polskiego banku wygłaszający wykład dla zachodnich twórców polityki odzwierciedla godną uwagi transformację Polski”.

 

Jeszcze kilka słów o zdjęciach ilustrujących teksty o Polsce w prasie niemieckiej i szwajcarskiej: nowe wieżowce Warszawy, pociąg wyprodukowany w bydgoskiej PESA, młodzi ludzie wychodzący z bramy Uniwersytetu Warszawskiego, fragment autostrady A1. Zwłaszcza na to ostatnie zdjęcie zwróciłem uwagę, bo jeszcze dwadzieścia-trzydzieści lat temu teksty o Polsce – jeśli w ogóle się pojawiały w zachodniej prasie – ilustrowane były zdjęciem chłopskiej furmanki ciągnionej po jakiejś bocznej drodze przez wychudzoną szkapinę (czasami odnosiłem wrażenie, że to wciąż jedno i to samo zdjęcie). Dzisiaj widzą nas zupełnie inaczej.

 

Ktoś może powiedzieć, że obraz medialny mu nie wystarczy. Ma do tego prawo. Ale jednocześnie nie powinien przeoczyć faktu, że posiadanie „dobrej prasy” jest we współczesnym świecie na wagę złota. Dlatego trwałą zmianę obrazu Polski w europejskich i światowych mediach dodaję do Rejestru Wiktorii.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież