Sierpień i wrzesień to dwa miesiące, które obfitują w rocznice ważnych wydarzeń z najnowszej historii Polski (1939-1989). Wbrew pozorom nie jest to jednak wpis o nich samych, ani o tegorocznych obchodach, które - zważywszy na kilka okrągłych liczb - są i będą zapewne okazalsze, niż w poprzednich latach. O tym, co umyka podczas takich właśnie świąt i rocznic, co zamienia niejednokrotnie wartościową w teorii chwilę refleksji w 'event' lub też w powtarzalną, do bólu nudną 'akademię' - napiszę niebawem. Teraz chciałbym Państwa zatrzymać przy jednej z uliczek Gdańska. Uliczce, która nawiązuje do jednej z rocznic, którą niebawem będziemy obchodzić. Uliczce, której nazwa miała zapewne być rodzajem hołdu dla grupy bohaterów z jednej, a przypomnieniem o tragicznej historii Polaków w Gdańsku w 1939 r. z drugiej strony. Dziś jednak jest raczej dowodem niefrasobliwości autorów jej nazwy, a także zaniedbania władz miejskich minionych, co najmniej kilku, kadencji.

Czytaj dalej...

Na przełomie maja i czerwca miała miejsca kolejna edycja festiwalu Streetwaves. Po jego zakończeniu przez media przewinęła się dyskusja dotycząca rewitalizacji gdańskich dzielnic, a dokładniej jednej z nich - Dolnego Wrzeszcza. Pretekstem do tego był incydent, jaki miał miejsce podczas jednej z imprez, właśnie na "rewitalizowanej" ulicy Wajdeloty. Tymczasem pod pewnym względem zbliżający się wielkimi krokami XVII Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA! daje pretekst, by raz jeszcze powrócić do tematu rewitalizacji dzielnic naszego miasta.

Czytaj dalej...

"Indiańska Wioska". Utrwalona głównie dzięki literaturze Güntera Grassa nazwa niewielkiego osiedla parterowych, charakterystycznych budynków w centrum największej z dzielnic Gdańska, we Wrzeszczu. Enklawa, która oparła się kilka dziesięcioleci licznym zawirowaniom dziejowym i planom, dosłownie za chwilę zniknie z powierzchni. Na jej miejscu ma powstać nowa droga i biurowiec. Cena postępu, ktoś powie. Dla mnie osobiście jednak przede wszystkim koniec urokliwego miejsca, które jest ostatnim w istocie świadkiem ważnego rozdziału historii nie tylko dzielnicy, ale i całego miasta.

Czytaj dalej...

Zapewne niewiele z Państwa zdaje sobie sprawę, że Gdańsk - przynajmniej teoretycznie, ze względu na swoją historię - mógłby zostać siedzibą Muzeum Emigracji.  Jak wiadomo, taka placówka powstaje właśnie w Gdyni. Moim zdaniem - na szczęście.

Czytaj dalej...