Dyskusje wyborcze oglądałem do północy, a może i dłużej. Politycy jakoś dziwnie spuścili z tonu, buta i bezczelność odpłynęły na chwilę wypoczynku. O, przepraszam, pan JK-M powtórzył swoją mantrę o złodziejach i rozsadzaniu, a Adam H. uznał odkrywczo, że Tusk i jego ludzie muszą odejść.

Czytaj dalej...

Kochani zieloni z Greenpeace'a. Jakże tu nie kochać was za hotel dla owadów? Biednych, bezdomnych owadzików snujących się smutno po ulicach miasta i śpiących gdzieś po krzakach i śmietnikach.  Cyt. z RG: "Pszczoły i inne owady z Gdańska mają od dziś do swojej dyspozycji sieć ekskluzywnych... hoteli. ... To hotele na przykład dla pszczół niehodowlanych, które do tej pory nie miały dla siebie schronienia."

Czytaj dalej...

Tytuł może wkurzyć panów od usług sanitarnych, ale jak by nie było, są śmieciarzami. W słowniku PWN jest kilka definicji.

Czytaj dalej...

Słuchałem dziś audycji Wojtka Sulecińskiego poświęconej dniom kończącym okres światłego i realnego socjalizmu w kraju zwanym ówcześnie PRL. Byłem wtedy - nie z własnej woli - poza TVP, produkowałem filmy spoza świata polityki, co wcale złym zajęciem nie było.

Czytaj dalej...

Kilka dni temu poszedłem na podniesienie dachu na naszym najnowszym teatrze, Teatrze Szekspirowskim. Tłum młodych, tłum starszych i starych, zimno jak diabli ( polar i kurteczka wożone w samochodzie przydały się) i złe przeczucia, że będzie klaka, przemówienia i takietam. Zawiodłem się. Poważnie, zawiodłem się. Żadnych przemów, żadnych notabli z kartkami w garści i frazesami w ustach. Jedynie pierformans. 

Czytaj dalej...

W Słupsku dziwią się "służby", że mają 140 nielegalnych wysypisk. Ja nie dziwię się. Mam swoje doświadczenia ze śmieciarzami. Polacy to ciekawy narodek. Gdzie mogą tam kombinują. Gdy siedzą za biurkiem w roli urzędnika, kombinują jak urzędniczo skomplikować życie innym. W domowych pieleszach zastanawiają się jak oszwabić urzędnika. Ze śmieciami podobnie. Tyle, że twórcy ustawy śmieciowej, chcąc sobie poprawić żywot i uniknąć płacenia za wywóz śmieci, przeszmuglowali zapis o zerowej produkcji odpadów.

Czytaj dalej...

Czekałem cierpliwie aż dzik kogoś poturbuje. I stało się. Tu piesek, tam dziecko, gdzie indziej kobieta. W miastach traktujemy dziki jak osiedlowy folklor. Do czasu. Dziki stają się zmorą. Bo jest ich dużo. Za dużo.

Czytaj dalej...