Trzeci dzień w morzu. Już trzeci. Letni Atlantyk nie zamierza nas nękać, ale słońca żałuje. Dziś była lekka mgła. Chmury rozmyte, niewydarzone, żadne tam piękności. Na naszej trasie rozległy wyż, ale wyżej, na północnym Atlantyku, fale do dziewięciu metrów.

Czytaj dalej...

Turcy, proszę pana, to dopiero społeczność. Trzymają się razem, wspierają, a nasi to szkoda gadać.

Czytaj dalej...

Za moich młodych czasów w apteczce domowej miałem bandaż, plaster, wodę utlenioną, jodynę i krople innoziemcowa (ros.: obcokrajowca). Te ostatnie, świetne na wszelkie bóle żołądka, wymyślone przez polskiego farmaceutę Franciszka Pantoczka w XIX wieku wycofano w latach osiemdziesiątych XX w. , gdyż zawierały nalewkę opiumową.  Lek uznano w Polsce za groźny społecznie. Jak dotąd nic lepszego nie wymyślono.

 

Czytaj dalej...

Siedzisz w domu z nosem w komputerze i wydaje ci się, że że masz kontakt ze światem. Wychodzisz na podwórko swojego domu na twojej posesji i wydaje się, że jesteś w kontakcie ze światem. Realnym światem. Spoglądasz w dal, ale musisz stanąć na palcach by dojrzeć horyzont. Otoczyłeś dom murem. I po co?

Czytaj dalej...

Historia straszna. W rodzinie szum. Czy to możliwe, żeby stacja TVP INFO cioteczkę do traumy doprowadziła? Przy obiadku rodzinnym padają pytania o granice. Oto moja ciotka lat 76, żwawa starsza pani, Bronisława B. z domu Żabska, przestała wychodzić z domu. Zasiadła na krześle w kuchni, nałożyła ciemne okulary, zasłoniła zazdrostki i tak siedzi już od tygodnia.

Czytaj dalej...

Och, jak piękny film oglądałem przed chwilą. Ponownie. Film, którego bohaterkę grała Danuta Szaflarska (wtedy lat 97). Gra Oną, która umierać nie zamierza,  acz chce żyć, choć syn i inny czyhają na spadek, świat zwariował. Film cudnej urody, aktorstwem zachwycający, film też starym, cudnej jakości obrazem bez koloru urzekającym.

Czytaj dalej...

Gdy przeczytałem doniesienia o wyznaniu gwiazdy TVN24, niejako moim koledze po fachu, oniemiałem. Nie stać mnie było nawet na rzucenie ciężkim słowem. 

Czytaj dalej...