wt, 12 sierpnia 2014

Sześć bilionów

Okiem rewolucjonisty. Blog Jerzego Borowczaka
Sześć bilionów Fot. freeimages.com

Amerykanie wydadzą na prowadzenie wojny w Iraku i Afganistanie od 4 do 6 bilionów dolarów. Obliczyli to badacze z Uniwersytetu Harvarda. Pieniądze będą wyrzucone w wojenne błoto, bo Amerykanom i ich sojusznikom prawdopodobnie nie uda się za pomocą wojska nauczyć demokracji ani Irakijczyków, ani tym bardziej Afgańczyków.

W Iraku coraz bardziej do głosu dochodzą islamiści i terroryści. Struktury wojskowe w tym kraju nie radzą sobie z ofensywą islamistów i proszą o pomoc oraz wsparcie wojskowe, bo inaczej poniesione ofiary i cały wysiłek koalicji "antysadamowskiej" pójdzie na marne.

 

Podobnie wygląda sytuacja w Libii i Egipcie, po tzw. rewolucji arabskiej nowo wybrane władze są zaciekle atakowane przez islamistów, co potęguje napięcie w regionie. Do tego musimy zwrócić uwagę na to, co dzieje się w Syrii i na konflikt izraelsko-palestyński.

 

Czy Amerykę stać jeszcze na zaangażowanie się w trwającą wojnę Rosji z Ukrainą? Powiedzmy sobie szczerze, według mnie nie. USA nie ma tu żadnego interesu, może tylko prestiż mocarstwa mógłby na tym ucierpieć. Europa będzie musiała umieć być solidarna, aby przeciwstawić się imperialnym zakusom putinowsiej Rosji, bo inaczej nie skończy się to tylko na aneksji Krymu.

Więcej w tej kategorii: « TKM Tallinn jak Londyn »

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież