Rok 2005, podobnie jak bieżący, też był rokiem podwójnych wyborów - prezydenckich i parlamentarnych. Jedno, co łączy na pewno te lata, to lekkomyślne szastanie przez polityków pieniędzmi publicznymi, czyli pieniędzmi obywateli.

Czytaj dalej...

Nie mogę pojąć, pomimo częstych rozmów z posłankami i posłami z klubu parlamentarnego PiS, skąd się bierze w ich wspólnocie politycznej taka, nie waham się użyć tego słowa, antyspołeczna postawa. W rozmowach prywatnych, wielu z nich wyraża często odmienne opinie niż to, co się przejawia w głosowaniach, czy publicznych wypowiedziach. Skąd się bierze ta dwoistość postaw? Czy to jest formacja oportunistów i koniunkturalistów?

Czytaj dalej...

Niektóre środowiska wyrażają obawę o polską demokrację, prorokując zwycięstwo PiS w jesiennych wyborach. Do wyborów pozostały jeszcze trzy miesiące. Wyborcy poddadzą refleksji ten zbiór pobożnych życzeń, głoszonych przez PiS, a nazywając wprost, oszukańczych obietnic PiS bez pokrycia. Ta refleksja wyborców spowoduje, że PiS tych wyborów nie wygra.

Czytaj dalej...

Tytułowe pytanie jest retoryczne, ponieważ każdy, średnio zorientowany obserwator życia publicznego doskonale wie, że powinny być. U nas niestety te granice zostały już dawno przekroczone.

Czytaj dalej...

PiS nie szczędzi pieniędzy na kampanię wyborczą, która formalnie rozpocznie się we wrześniu. Wzorując się na kampanii prezydenckiej, działacze tej partii uznali, że należy powtórzyć to osiągnięcie, którego mógłby pozazdrościć sam David Copperfield. Magicy od PR-u w PiS uznali, że wytwarzanie i rozsiewanie w nieskończoność iluzji, przyniesie pożądany skutek, czyli „ciemny lud to kupi”, jak mawia klasyk Jacek Kurski. Prezes Kaczyński poświęcił się i postanowił przedłużyć okres samointernowania, wraz z kilkoma najwierniejszymi pretorianami, aby nie psuć przedstawienia. Na pierwszą damę PiS-owskiej iluzji Prezes nominował bierną, ale zawsze wierną, posłankę Beatę Szydło.

Czytaj dalej...

Każda aktywność obywatelska na rzecz dobra wspólnego jest bezcenna. O jakości demokracji decyduje bowiem zaangażowane społeczeństwo, a nie siła opresji władzy nad obywatelami. Z radością witam inicjatywy polityczne i społeczne młodego pokolenia. Dla młodych ludzi wychowanych i wykształconych w wolnej Polsce, punktem odniesienia nie jest rok 1989, ale Polska - tu i teraz. Martwi jednak, jak „przyklejają” się do tych cennych inicjatyw ludzie, którzy już wielokrotnie zostali negatywnie zweryfikowani. Szczególnie martwi mnie i niepokoi towarzyszący nowym inicjatywom populizm i demagogia.

Czytaj dalej...

„Igrzyska polityczne” w postaci wyborów mamy za sobą. Naród wybrał na głowę państwa kandydata, który obiecał „odbudować” Polskę. Życzę panu Prezydentowi Elektowi, aby dobrze wypełniał swój urząd.

Czytaj dalej...