Codziennie prominentni posłowie PiS nauczają i pouczają Polaków moralnej poprawności. W ostatnich miesiącach w każdym wystąpieniu krzyczeli, że Sławomir Nowak, który nie wpisał swojego zegarka do rejestru korzyści, nie zrezygnował z mandatu poselskiego, co uczynił w najbardziej stosownym momencie. Ale jakoś brak ze strony tych, Boże pożal się, „moralistów”, wezwania, aby spora grupa posłów PiS, którzy wyłudzili pieniądze publiczne, a mówiąc wprost, okradli obywateli, zrzekli się mandatów poselskich.

Czytaj dalej...

System, który podliczał głosy w wyborach samorządowych usprawniono na tyle, że w II turze głosowania umożliwił bezproblemowe podliczanie głosów. No i okazało się, że tym razem osiągnięty wynik przez PiS, jest, jak się wyraził prezes Kaczyński - „znakomitym sukcesem” i już żadne mroczne, niezidentyfikowane siły nie sfałszowały wyborów.

Czytaj dalej...

Prawo i Sprawiedliwość ożywiło się politycznie, ponieważ poczuło się raźniej, znowu w swoim żywiole - pomówień, insynuacji i co najgorsze, podważania fundamentów demokracji. PiS znalazł sobie egzotycznego sojusznika, SLD ze stojącym na czele tego ugrupowania byłym sekretarzem KC PZPR. Mnie, mówiąc tak zupełnie szczerze nie dziwi, skoro w okresie sprawowania rządów w latach 2005-2007 PiS powierzył stanowisko ministerialne sędziemu, który skazywał w latach 70-tych Bronisława Komorowskiego za to, że chciał uczcić 11 listopada pod grobem Nieznanego Żołnierza.

Czytaj dalej...

Każda odpowiedzialna partia polityczna dobry, szczególnie zwycięski wynik wyborczy, przyjmuje ze szczerym zobowiązaniem, a partie, które osiągnęły słabsze wyniki, powinny wykazać się pokorą. Niedzielny wieczór powyborczy pokazał dobitnie, nie po raz pierwszy, standardy trzech partii, które osiągnęły najlepsze wyniki wyborcze. PO w oświadczeniu liderki i jednocześnie premier Ewy Kopacz przyjęła sondażowy wynik wyborczy z pełną pokorą i deklaracją zobowiązującą do cięższej pracy na rzecz obywateli.

Czytaj dalej...

W minioną sobotę odbyły się konwencje dwóch największych partii politycznych w Polsce, „Platformy Obywatelskiej” (PO) oraz „Prawa i Sprawiedliwości” (PiS), największej partii opozycyjnej, która przegrała wybory osiem razy na różnych szczeblach w minionych siedmiu latach. Efekty i sposób sprawowania władzy przez PO doceniają nie tylko Polacy, powierzając naszej partii odpowiedzialność za kraj w kolejnych wyborach.

Czytaj dalej...

Święta zbliżają się milowymi krokami, a to wiąże się z dużą pracą dla św. Mikołajów. Nasi rodzimi polityczni Mikołaje ruszyli z zapowiedziami „prezentów” jeszcze przed świętem Wszystkich Świętych. Nasi Mikołaje z partii opozycyjnych skupili się na plotce rozkolportowanej przez tak „opiniotwórczy” dziennik jak „Fakt”, że szwajcarski frank może kosztować niebawem 4 złote. Głos zabrali poważni ekonomiści, którzy na rynkach finansowych zjedli przysłowiowe zęby i wszyscy obśmiali te rewelacje, jako nie mające żadnego uzasadnienia.

Czytaj dalej...

Jeszcze nie dobiegł końca ostatni szczyt przywódców UE, uzgadniający zaledwie ramy tzw. polityki klimatycznej, a nasze opozycyjne podwórko polityczne uznało, że Polska poniosła klęskę. Zbigniew Ziobro, aby zaistnieć wyraźniej niż inni, postanowił postawić premier Ewę Kopacz przed Trybunałem Stanu. Niezawodny Jarosław Kaczyński we wróżeniu z fusów, ogłosił totalna klęskę nie tylko premier Kopacz, ale całej UE mówiąc m.in. „te decyzje są całkowicie sprzeczne z naszymi interesami, ale są sprzeczne także z ideą UE”. No i zero odniesienia do ustaleń, podkreślam ramowych szczytu. Również Leszek Miler postanowił dołączyć do grona tych „jasnowidzów” posługujących się kłamstwem wobec Polaków.

Czytaj dalej...