wt, 23 września 2014

Kilka słów na przywitanie

Blog Mateusza Petelskiego

Długo myślałem jak zacząć swój pierwszy wpis. Przede wszystkim chcę podziękować za możliwość pisania na platformie blogowej Radia Gdańsk. To dla mnie zaszczyt. Swoimi tekstami będę starał się pokazywać czytelnikom, jak pięknym sportem jest triathlon. Jak to się stało, że zostałem triathlonistą? Wszystko ma swój początek w 2012 roku, kiedy postanowiłem zadebiutować na dystansie 1/10 IM w Gdańsku.

Praktyczne bez specjalnego treningu i przygotowania udało mi się zająć 15 miejsce. Pomyślałem sobie, że to jest chyba sport dla mnie. Po tych zawodach kupiłem używany rower szosowy i zaczęło się!

Sezon 2013 był już bardziej  na serio. Zadebiutowałem na dystansach ¼IM (0,95km pływania, 45km na rowerze i 10,5km biegu) oraz ½IM (1,9km pływania, 90km na rowerze i 21,1km biegu). Osiągnąłem całkiem przyzwoite życiówki (odpowiednio 2:10:53 i 4:39:33). Powoli zacząłem łapać doświadczenie, które w triathlonie odgrywa bardzo dużą rolę. Zwieńczeniem roku 2013 był jesienny start w Poznań Maraton, gdzie udało mi się uzyskać czas 2:53:30.

 

539022 563587537011730 548862540 n

 

fgjfdj

Na sezon 2014 chciałem być przygotowany pod każdym kątem. Jesienią 2013 roku rozpocząłem treningi pływackie z Moniką Smaruj (była znakomita triathlonistka, obecnie równie świetna trenerka). Przy dużym wsparciu sklepu tricarbon.pl, kupiłem swój pierwszy rower czasowy. Zacząłem więcej trenować i coraz częściej myśleć o tym, aby wedrzeć się do czołówki amatorów w Polsce.

W roku 2014 zaliczyłem 7 startów triathlonowych:

Elemental Triathlon Olsztyn – dystans olimpijski, czas 2:12:06, 21 miejsce open

Volvo Triathlon Series Brodnica – ¼ IM, czas 2:07:43, 4 miejsce open

Triathlon Kołobrzeg – ¼ IM, czas 2:12:27, 6 miejsce open

Susz Triathlon – ½ IM, czas 4:33:47, 11 miejsce open

Triathlon Gdańsk – ¼ IM, czas 2:09:14, 4 miejsce open

Herbalife Triathlon Gdynia – ½ IM, czas 4:24:16, 21 miejsce open

Prime Food Triathlon Przechlewo – ½ IM, czas 4:35:51, 5 miejsce open

fgjfjfx

 

10408708 729724263731389 808160666832382820 n 1

 

hjlhl

Praktycznie cały okres startowy zmagałem się z kontuzją, która skutecznie uniemożliwiła mi normalny trening. Odpowiednia regeneracja to bardzo ważna część triathlonu. Niestety, w tym elemencie byłem słabszy od konkurencji. Zamiast wejść w sezon będąc w najwyższej formie, zmagałem się z bolącym kolanem a wizyty w gabinecie rehabilitacyjnym stały się codziennością. W tym miejscu chcę serdecznie podziękować mojemu fizjoterapeucie -  Łukaszowi Rolce, który uratował mi sezon. Bez jego pomocy nie miałbym o czym pisać.

Sezon triathlonowy w Polsce dobiegł końca. Co dalej? Już 12 października czeka mnie jeszcze jedna wielka sportowa przygoda – 15 Poznań Maraton 2014. Jadę tam z tatą, który ukończył wszystkie dotychczasowe maratony w Poznaniu. Mam nadzieję, że uda nam się dotrzeć do mety zgodnie z założeniami. Dla mnie będzie to idealne zakończenie bardzo ciężkiego sezonu. Jak przebiegają moje przygotowania do maratonu? O tym wszystkim w następnym wpisie, który już niebawem.

Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież