Wiecznie niewyspane, ale też nieprzytomnie szczęśliwe - tak określiłabym stan tych najmłodszych stażem mam. Potem, gdy dzieci są nieco starsze, też tego czasu dla siebie mamy mają zwykle za mało. Dlatego ja tuż przed Dniem Matki wszystkim mamom życzę, by w codziennym zabieganiu znalazły choć trochę wytchnienia, życzę siły, cierpliwości i oczywiście zdrowia, szczęścia i pociechy z dzieci.

Czytaj dalej...

Dziecko zaczyna mówić i prawie natychmiast dostarcza nam mnóstwa powodów do uciechy. Najpierw gaworzy w sobie tylko znanym języku, z czasem już bardziej świadomie nazywa rzeczy (oczywiście też po swojemu), potem przekręca wyrazy. A gdy już mówi zupełnie wyraźnie też potrafi nas zaskoczyć.

Czytaj dalej...

Pierwsza łyżeczka dostarczyła nam wszystkim wielkich emocji. Długo czekałam, kiedy będę wreszcie mogła podać córce „normalne” jedzenie. Zaraz jednak pojawił się dylemat. Mam jej gotować sama, czy zdać się na dania w słoiczkach, które, jak zapewniają producenci, są dla dzieci najbezpieczniejsze. Zewsząd otaczały mnie dobre rady koleżanek typu: „ Gotuj sama, będziesz miała pewność, co dziecku dajesz, a papka ze słoika jest bez smaku” albo „ Daj spokój, szkoda czasu na gotowanie, a słoiczek i tak jest dla dziecka najlepszy.” Może i najlepszy, tylko dlaczego taki drogi?!

Czytaj dalej...

Spacer z dzieckiem nie może być nudny. To pewne. Co zrobić, gdy huśtawki, zjeżdżalnie i inne atrakcje placu zabaw przestają naszemu dziecku wystarczać? Mam dla Was drodzy rodzice, dziadkowie i opiekunowie małych dzieci specjalną propozycję. I proszę się nie zrażać. Chodzi o wspólne puszczanie baniek! Ale nie mam na myśli zwykłych, banalnych, małych banieczek, które produkuje się urządzeniem z kiosku ruchu. Żeby naprawdę robiły wrażenie, muszą być ogromne. Zresztą, proszę zobaczyć.

Czytaj dalej...

Ten pierwszy moment był magiczny. Moja córka urodziła się z szeroko otwartą buzią i natychmiast była gotowa do ssania. W tych pierwszych dniach, tygodniach a nawet miesiącach nie zawsze chodziło tylko o jedzenie, częściej o bliskość i potrzebę ssania. Bo u nas smoczek nie zdał egzaminu, został kategorycznie odrzucony.

Czytaj dalej...

„Ach śpij kochanie, jeśli gwiazdki z nieba chcesz, dostaniesz” - jeszcze półtora roku temu przez myśl by mi nie przeszło, że mikrofon z zieloną kostką Radia Gdańsk będę wykorzystywać do nagrywania kołysanek. I w dodatku, że będę je śpiewała sama! Ale myślę, że niejedno mnie tu jeszcze zaskoczy: witajcie w „Ze mną jak za dzieckiem”, nowym programie Radia Gdańsk, w którym rozmawiać będziemy o wychowaniu dzieci. Będę z Wami w trzech miejscach: na antenie Radia Gdańsk (w poniedziałki, środy po godz. 12 i w piątki po godz. 14), w komentarzach pod profilem Radia Gdańsk na Facebooku, no i oczywiście tu - na platformie blogowej RG.

Czytaj dalej...