Długo myślałem nad tytułem, by zachęcić to tej sterty liczb, które przedstawie w tekście.
Bo to był główny cel tego wyjazdu do Szwajcarii- najwyższa tama grawitacyjna na świecie, najwyższa zapora wodna w Europie (a jeszcze będą dwie - stąd tytuł "tama po raz pierwszy").
No ale po pierwsze, należy wstać - późno zasnąłem - zmiana czasu robi różnicę, a ja koniecznie musiałem wysłuchać audycji Hanny Wilczyńskiej-Toczko i Konrada Mielnika.
Piękny ranek zapraszał na wyprawę - jednak zacząłem dzień, jak poprzednio (i już cały tydzień tak było)- od książki na śniadanie.

 

Czytaj dalej...

Nendaz - piękna, mała miejscowość, którą warto odwiedzić po sezonie.
Cisza i spokój w otoczeniu majestatycznych gór.
Po przyjeździe, jeszcze do późna delektowałem się światłami kurortu w tle słuchając nocnej audycji pana Marka Cegielskiego (polecam w radiu Gdańsk - poniedziałki, piątki po 23 i soboty po 22 jak ktoś nie ma spania - mam nadzieję, panie Marku, że nie podałem godzin ze strefy angielskiej).
Śmieje się że uzależniła mnie ta stacja - no ale to takie dobre uzależnienie, bo nie dość że można ciekawie posłuchać, to jeszcze wieczorami człowiek rozwija swoje horyzonty muzyczne - właściwie już od 18 kiedy to od poniedziałku do piątku pan Kamil i pan Paweł zaczynają ucztę dla ucha nietuzinkowymi utworami.

 

Czytaj dalej...

Myślę, że gdybym zadał pytanie "z czym ci się kojarzy Szwajcaria" otrzymałbym dwie, podstawowe, odpowiedzi: kredyt hipoteczny i Alpy.
Sam się, podczas pierwszego wyjazdu, złapałem na tym, że mało o tym kraju wiem.
Poczynając od oznaczenia samochodów "CH" – jakieś to dziwne było.
Teraz jest jasne!!
Confederatio Helvetica – konfederacja Helwetów.

 

Czytaj dalej...

Może sezon się kończy, ale Pani Beatka poruszyła temat sałatek na antenie...

Ostatnio modne się stało "jesteś tym co jesz" i promowanie "organicznej żywności" - bujda na resorach i już.
Kiedyś pracowałem na farmie papryk i "Organiczne" od zwykłych różniły się tym, że rosły w ziemi i zapylały je Trzmiele, a w korzenie wciśnięte takie same rureczki dostarczające płyny z zawartością połowy tablicy Mendelejewa....

 

Czytaj dalej...

 

O tak-zachciało mi się skałek wypiętrzonych z pięknej zieleni północnego Devonu - słyszałem że za Lynton i Lynmouth jest ciekawa, skalista dolina sięgająca ponad 300 metrów swoimi szczytami. Nazywa się Rock Valley (kiedyś napisze na pewno jak dojadę a dojadę bez wątpienia) i daje niesamowite widoki zjawisk geologicznych - no to ruszamy, niestety bez sprawdzenia terenu.

 

Czytaj dalej...

Truś truś, kici kici - jak to było?? No to gdzie??? No w Somerset! A po co ?? Bo jest coś, co cieknie i wygląda, a w necie dwa zdjęcia "na krzyż" ( a dalszych, które zrobiłem w ruinach, tez tylko kilka - jedyna taka publikacja w sieci kochani, tak bogata).

Czytaj dalej...

Są na całym świecie miejsca, w samym sercu nowoczesnych krajów, gdzie czas stanął w miejscu i ruszyć za nic nie chce... I o takich miejscach warto pisać, by nie poszły w zapomnienie - zazwyczaj mają one magiczną aurę, a odwiedziny zostawiają niezatarte wrażenia. Żeby się dowiedzieć o takich lokalizacjach w internecie, trzeba wiedzieć czego szukać - ja nie wiedziałem. Za to od ponad roku używam mapy i kompasu - więc rozłożyłem potężną płachtę papieru, obejmującą obszar Parku Narodowego Exmoor, i zacząłem kluczyć po lokalizacjach.

Czytaj dalej...