W 2011 roku z ekstraligowej mapy polskiego hokeja zniknął Gdańsk. GKS Stoczniowiec został rozwiązany rok po jubileuszu 40-lecia klubu. Część kibiców uznała to za koniec tej dyscypliny w Gdańsku, inni z nadzieją czekali na lepsze czasy. Nadzieje odżyły rok później, gdy powstał Klub Hokejowy Gdańsk. Projekt niestety nie wypalił. Warto podkreślić, że w tym czasie w Trójmieście coraz więcej dobrego zaczęło się dziać w hokeju żeńskim, młodzieżowym i dziecięcym. Wciąż brakowało męskiej drużyny seniorów, grającej na ligowym poziomie.

Czytaj dalej...

Pierwsza połowa października, spokojne wczesne popołudnie. Dzwoni telefon. Numer nic mi nie mówi, kierunkowy 32, mądry telefon podpowiada, że Katowice. Odbieram. Miła pani, w ciągu 10 sekund wyrzuca z siebie kilkadziesiąt słów, najwyraźniej odczytanych. Miła pani (zwana dalej MP) dzwoni w imieniu mojego ulubionego operatora, z wyjątkową ofertą, przygotowaną.... specjalnie dla mnie :)

Czytaj dalej...

Telefoniczni operatorzy wyłażą ze skóry, żeby skusić nas swoją ofertą. Dziś, za kilkadziesiąt złotych miesięcznie, możemy rozmawiać z kim chcemy, ile chcemy, kiedy chcemy i gdzie chcemy. Można powiedzieć "wolnoć Tomku w swoim domku". Ale szeroko pojęta wolność powinna być jednak ograniczona ingerencją w wolność innych.

Czytaj dalej...

Żeby nie było niedomówień - nie jestem obrońcą Michała L., nie potrafię przejść obojętnie obok jego czynu, potępiam to co zrobił. Ale trudno przejść obojętnie obok tego, co dzieje się po dramatycznych wydarzeniach lipcowego wieczoru na sopockim deptaku. Kiedy rozpędzona Honda pędziła przez molo i Monciak, a jej kierowca "polował" na przechodniów, rozpoczął się dramat 23 osób i ich rodzin. A może jednak dwudziestu czterech?

Czytaj dalej...

Piłkarski świat od kilku dni żyje mundialem. Najlepsze drużyny spotkały się w Brazylii i zachwycają swoją grą miliony ludzi przed telewizorami. Oglądamy dobre mecze, piękne akcje, rzadkiej urody gole. Nie brakuje sensacji, niespodzianek i kontrowersji, a za wszystkim stoją gigantyczne pieniądze. W tym samym czasie, 65 km od Gdańska, rozgrywany jest całkiem inny mundial...

Czytaj dalej...

Dziwny rynek pracy zrobił się w ostatnim czasie. Podobno wszystko przez ten kryzys. Jedni mówią, że był, ale z nim wygraliśmy, inni że właśnie jest, a jeszcze inni, że dopiero nas dopadnie. Kiedy rozmawiam ze znajomymi poszukującymi pracy, to zgodnym chórem mówią: "lipa, bieda, nie ma ofert. A kiedy już trafi się propozycja to wymagania z kosmosu, a kasa marna". Kiedy pytam znajomych prowadzących firmy, słyszę: "potrzebuję ludzi, nieźle płacę, a dobrych pracowników jak na lekarstwo. Chyba wszyscy wyjechali. A kiedy już się znajdzie, to niewiele potrafi, szkolić się nie chcę, a oczekiwania nie wiadomo jakie".

Czytaj dalej...

Przed każdymi wyborami (prezydenckimi, parlamentarnymi, samorządowymi) nie brakuje takich głosów. Nie inaczej będzie pewnie 25 maja, kiedy będziemy wybierać nowych eurodeputowanych. Czy ten jeden jedyny głos faktycznie jest bez znaczenia?

Czytaj dalej...