W marcu zeszłego roku napisałem tekst o tym, jak trudno jest wielu młodym pilotom spełnić marzenie zostania pilotem liniowym: http://zawada.radiogdansk.pl/index.php/blogerzy/robert-zawada/item/50-pilot-z-mcdonald-s

Napisałem w nim, że młodzi, mało doświadczeni piloci liczą na to, iż nadejdzie krótki okres poprawy rynku lotniczego i zdążą z tego skorzystać. Porównują oni taka sytuację do pociągu pośpiesznego, który może wjechać w każdej chwili na peron, na którym oni ciągle czekają. Ci, którzy tam będą z ważnymi biletami (uprawnieniami, licencjami, nalotem) zdążą do niego wsiąść. On jednak zatrzyma się tylko na chwilę...

Czytaj dalej...

 

Każdy z nas, bez względu na wiek, płeć, ilość zębów, czy rozmiar buta musiał kiedyś spakować po raz pierwszy swój tornister i pójść do szkoły. Tak było z naszymi prapradziadkami, dziadkami, rodzicami, nami, naszymi dziećmi i będzie z pewnością z wnukami naszych wnuków. Od pokoleń wpaja się nam, że szkoła to nasz święty obowiązek, ponieważ bez niej będziemy nieprzystosowanymi do życia w społeczeństwie, niedouczonymi bezmózgowcami, którzy niczego w życiu nie osiągną. Czy tak jest jednak naprawdę?

Czytaj dalej...

Z pewnością wielu z Was, leżąc wygodnie na plaży, otworzyło czasem oczy słysząc charakterystyczny dźwięk silników rozchodzący się nad rozpalonymi słońcem głowami.  Mogliście, przy odrobinie szczęścia, spod przymrużonych powiek dostrzec sylwetkę śmigłowca w biało-czerwonych barwach. Kierował się on w głąb bezkresnego morza lub wracał w stronę lądu, aby zniknąć z zasięgu naszego wzroku tuż po przekroczeniu linii brzegowej.

Czytaj dalej...

W końcu doczekałem się w Gdańsku siatkówki na wysokim poziomie. Co ważniejsze, poziom ten nie jest prezentowany jedynie przez drużyny przyjezdne, ale przede wszystkim przez nasz gdański zespół Lotosu Trefla. Gdańscy siatkarze zakończyli rywalizację w rundzie zasadniczej na trzecim miejscu. Trzecie miejsce w  lidze w kraju siatkarskich mistrzów świata. Lidze naszpikowanej międzyplanetarnymi gwiazdami siatkówki. Nie ma chyba większej gratki dla kibica niż możliwość oglądania na żywo meczów światowej czołówki piłki siatkowej w Ergo Arenie. Ja nie opuściłem żadnego z meczów tam rozgrywanych i nie zamierzam opuścić pozostałych.

Czytaj dalej...

Andrzej podnosił powoli powieki, uważając aby mocne promienie światła nie oślepiły go zbyt mocno. Każda próba otwarcia ich szerzej kończyła się fiaskiem. Ogromny ból głowy przeszywał całe jego ciało, kiedy tylko zdradliwe światło wdzierało się między szparki odkrywające jego oczy. - Witam cię – usłyszał nagle głos dochodzący z nieokreślonego kierunku.

Czytaj dalej...

Czy wierzycie w istnienie Świętego Mikołaja? Sądzę, że już od jakiegoś czasu nie. A Wasze dzieci? Większość z nich jest z pewnością przekonanych, że prezenty pod pięknie przystrojoną choinką pojawiły się nie wiadomo kiedy za sprawą sprytnego, jak co roku nie dającego się złapać na gorącym uczynku, brodatego ulubieńca. Dzieciom nie przeszkadza, że dorośli często nieudolnie plączą się w opowieściach o Mikołajach, elfach, wróżkach Zębuszkach, czy innych Gwiazdkach. One w nie wierzą bezgranicznie i tyle.

Czytaj dalej...

No i masz babo placek. A raczej dziadku, dokładniej - „leśny dziadku”. Wybory zaskoczyły Państwową Komisję Wyborczą niczym zima drogowców. Różnica polega na tym, że drogowcy są zaskoczeni każdego roku, a PKW tylko wtedy kiedy są wybory. Nie spadają one na nich, co prawda, znienacka jak śnieg, ale mimo czteroletniego okresu na przygotowanie i tak potrafią podstępnie zaskoczyć, złapać za gardło, podstawić nogę, zburzyć pielęgnowany latami spokój. Członkowie komisji to ludzie, sądząc po wieku bardzo doświadczeni.

Czytaj dalej...