wt, 15 kwietnia 2014

Drzewa pana „Hołka”

Zezem. Blog Tomasza Gawińskiego
Drzewa pana „Hołka” Fot. freeimages.com

Nie ukrywam, że ostatnia wypowiedź Krzysztofa Hołowczyca nie tylko mnie zdziwiła, ale i poraziła. Zabierając głos na temat wypadku w Klamrach koło Chełmna, w którym zginęło 7 nastolatków, popularny „Hołek” napisał na Facebooku – „Ile ludzi musi jeszcze zginąć, żebyśmy wreszcie zrozumieli, że drzewa nie mogą rosnąć przy drodze!”.

Abstrahując od wymiaru tej tragedii, kiedy w jednej chwili ginie siedmioro młodych ludzi, znany polski kierowca, fachura od samochodów, a także przez jakiś moment europoseł, winą za zdarzenie obarcza… drzewa. Jakby nie było istotnym, że grupa młodych ludzi zabiera bez woli rodziców auto, kierujący jest pijany, a w środku siedzą o dwie osoby za dużo. To jakby nie miało znaczenia. Winne są drzewa, bo gdyby na drodze pijanej gromadzie, pędzącej w aucie nie stanęło drzewo, byłoby dobrze. Pewnie dalej by się tak bawili za tydzień, lub dwa, czuli bezkarni i nie mieli żadnej świadomości, że czynią niewłaściwie.

 

Krzysztof Hołowczyc niespecjalnie przejmuje się faktem, że po polskich drogach grasuje chmara pijanych bandytów. Jak widać, ani tragiczne wypadki, ani też nagłaśnianie tego przez media, organizowanie akcji społecznych, takich, jak chociażby od dawna promuje Radio Gdańsk, niespecjalnie bulwersują pana „Hołka”.

 

Dramat w Kamieniu Pomorskim na początku roku, potem w Łodzi. Kilka dni temu pijany 48-latek, jadący z 18-letnim synem, zabija w Nowej Soli rowerzystę. Co chwilę słyszymy o podobnych zdarzeniach. Polska o tym mówi, policja apeluje, grzmi, a chwilę potem Naczelnik Wydziału Kryminalnego w Piekarach Śląskich wjeżdża pijany w płot. I na szczęście sprawa wychodzi na jaw, bowiem mieszkańcy zatrzymują funkcjonariusza. Gdyby tego nie zrobili, miałbym wątpliwości, czy opinia społeczna dowiedziałaby się o tym. Ci, którzy winni pilnować porządku, być wzorem, sami zachowują się tak, jakby nie mieli mózgu.

 

Ciągle obserwujemy bezmyślność ludzi, którzy jakby zupełnie nic do nich nie trafiało, siadają za kółkiem po pijanemu. Teraz, na Kujawach uczynił to 16-latek, zabijać siedmioro swoich koleżanek i kolegów. I zamiast apelować, walczyć, wpływać na ludzi, policję, system szkolenia, kar, diabeł wie, co jeszcze, Krzysztof Hołowczyc mówi o drzewach. Że nie należy ich sadzić przy drogach, że są winne śmierci wielu ludzi. Zaiste, być może są one skutkiem, ale nie przyczyną. Wszak, przy uderzeniu w drzewo pędzące auto i jadący w nim ludzie nie mają zbyt wielu szans na przeżycie. Ale gdyby tak patrzeć, to drogi należałoby budować w polu, na pustyni, w miejscach, gdzie nic nie rośnie, nie stoi, niczego nie ma. Wtedy może byłoby bezpieczniej. Trzeba zatem wycinać lasy, może należałoby także wyburzyć ileś tysięcy domów, aby według pana „Hołka” po polskich drogach jeździło się bezpieczniej.

 

Zupełnie nie rozumiem takiego sposobu myślenia. Wypadkom zawsze winni są ludzie, czasem nawala też technika, ale nie drzewa, domy, barierki ochronne, krawężniki i inne stałe elementy naszego krajobrazu są winne tragediom na drogach.

 

Ostatnio jechałem do Ustki. Odcinek drogi z Wejherowa w stronę Lęborka, przed Mostami, kiedyś porastały piękne drzewa. Teraz nie ma tam nic. Szosa w polu. Wycięto je, gdyż właśnie na tym odcinku wielokroć dochodziło do tragicznych wypadków, ginęło mnóstwo ludzi. Ktoś podjął decyzję, aby wyciąć konary, będzie bezpieczniej. Być może, w istocie, w tym miejscu zabija się mniej kierowców, ale czy rozwiązało to problem? Czy drzewa są czemuś winne?

 

Dopóki nie rozwiążemy problemu w naszych głowach, mentalnej bezmyślności i społecznego przyzwolenia, dopóki ludzie nie zrozumieją, że siadając za kierownicę po spożyciu alkoholu, stają się potencjalnym zabójcami, dopóty będziemy mieli takie obrazki z polskich dróg, jakie mamy. I to bez względu na to, czy autem jedzie 48-latek, czy bezmyślny nastolatek. I nie pomogą zmiany przepisów, konieczność wożenia alkomatu, itd, choć odpowiedzialność, za tego typu tragedie w moim przekonaniu powinna być większa. Wszak są to zabójcy, którzy zabijając jedną, czy kilka osób nie ponoszą adekwatnych konsekwencji. To wszystko winno współgrać – ludzkie myślenie, system, procedury, choć i tak, jak znam życie, będą ludzie, dla których brak wyobraźni i zwyczajna głupota wezmą górę. Ale winne za to ponosimy my, ludzie, a nie drzewa, które chciałby eliminować z krajobrazu rodzimych szos pan Hołowczyc. Eliminować należy idolów, którzy zagrażają bezpieczeństwu i życiu ludzi. I póki tego nie zrozumiemy, nic w tej materii się nie zmieni.

 

Tomasz Gawiński

Komentarze   

-1 # Bóbr 2014-04-24 21:45
A jak by gnojki przydzwoniły w autokar pełen dzieci to co wtedy? wyciąć autokary czy wyciąć dzieci?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+3 # Mateusz 2014-04-16 14:10
Panie Gawiński, trochę się Pan Hołka przyczepił bez sensu. Drzewa przy drogach są zagrożeniem i tyle. Dla tych pijanych i nieodpowiedzial nych ale też dla tych, którzy jadą z naprzeciwka i nie mają dokąd uciec. tak jak mówiliscie dziś w audycji po 9.00 - posadzone w latach 30,40, kiedy miały za zadanie chronic droge przed śniegiem, dzis są nie tyle niepotrzebne, co groźne dla każdego kierowcy - i tego złego i dobrego. Wszystko przemawia za tym zeby te sprawę znormalizować w tym obiektywne statystyki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+3 # ...Marcin 2014-04-16 13:44
Masz rację, że problemem jest nadmierna prędkość, brawurowość jak także: alkohol i inne używki, młodociani i niedoświadczeni kierowcy, złe programy ich nauczania, drogi wręcz wpadające na domy mieszkalne, zły stan dróg, złe prawo... można tak wymieniać w nieskończoność. Wszyscy są tego świadomi i nikt z tym nie polemizuje. Zresztą problemy te były, są i będą. Niektóre z nich są wręcz nieuniknione. Sztuką jest minimalizować wszelkie zagrożenie na drogach. Można przeciwdziałać skutkom wypadków i np. budować drogi "wypaczające błędy kierowcom".
Drzewa, o których mowa, stanowią zagrożenie w ruchu drogowym i o tym jest tu właśnie mowa. Jeśli przesunięcie linii drzew o pewną odległość może zmniejszyć ilość poważnych w skutkach wypadków na drogach, ma uratować komuś życie, to warto o to walczyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
-6 # ggg 2014-04-16 11:44
Autor jest ...ą. Owszem, ludzie są zawsze winni. Zlikwidujmy więc barierki na balkonach. Zlikwidujmy bariery energochłonne przy drogach. Zlikwidujmy obowiązek jeżdżenia na rowerze w kasku i obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa w samochodochach i samolotach. Po co to wszystko, skoro "to ludzie są winni". Wystarczy powiedzieć ludziom, żeby przestali i na pewno przestaną. Jeśli kierowca autobusu popełnia błąd (i to niewielki) to dlaczego 35 jego pasażerów ma za to zapłacić życiem? Drzewa won od dróg. Dziś już nikt tak nie buduje. Drzewa przy drogach to relikt rodem ze średniowiecza.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+2 # Roman 2014-04-16 12:34
A co z domami? Problem polega na wyważeniu proporcji. Być może niektóre drzewa nalezy wcyiąć. Ale większość kierowców powinna jeździć wolniej i mniej agresywnie. Czemu tu nie widzisz problemu, tylko agresywnie przeklinasz?
Wlasnie o to idzie, że tacy jak Ty uważają, że mogą wszystko i drogi dla nich powinny być wyprostowane.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
-1 # Łukasz 2014-04-20 08:08
Jeżeli domy/budynki stoją w bezpośrednim sąsiedztwie drogi to należałoby je ochronić barierami energochłonnymi , ale nie dla wygody i bezpieczeństwa kierowców, a bardziej dla bezpieczeństwa osób, które się w nich znajdują.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # ...Marcin 2014-04-16 13:44
Ohh Roman, Roman...i przez takie wypowiedzi jak Twoja będzie tu dalej wrzeć. Tak jak w przypadku fotoradarów, odcinkowych pomiarów prędkości, ich ograniczeniach i innych tam. Nie ważne, że ma to na celu zwiększenia bezpieczeństwa na drogach a co za tym idzie, ratuje życie. Zawsze będzie ktoś kto znajdzie powód by to negować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+2 # cichy 2014-04-16 11:29
Do autora bloga proponuje sprostować to co pan napisał kłania się czytanie ze zrozumieniem"Ho łek" wyraźnie wytłumaczył co miał na myśli nie negował tego że koleś był pijany i nie miał prawa jazdy,bicie piany i pisanie bzdur żeby tylko była liczba kliknięć to żenada z pana strony.Nie ma innego kraju w Europie gdzie drzewa nie wybaczają błędu kierowcy typu poślizg na mokrym asfalcie czy nawet ucieczka od zderzenia czołowego z jadącym z naprzeciwka wariatem.Jeszcz e raz napiszę żenujący poziom artykułu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # ... 2014-04-16 10:16
Ach te drzewa... znak charakterystycz ny wielu dróg. Ich korony, przez lata kształtowane przez pędzące samochody ciężarowe i autokary, a także ciężką i kosztowną pracą służb drogowych, tworzą niczym niekończący się tunel. A u podnóża tych drzew... krzyże, często obłożone świeżymi kwiatami a obok zapalone znicze. Ktoś wciąż pamięta....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Sandra 2014-04-16 10:14
Dlaczego niektórzy wypowiadają się za pana Hołowczyca. On tylko napisał że trzeba drzewa wyciąć bo niestety nie "pomagają" przy wypadku. To czy on uważa że to wina tylko drzew - tego nie wiemy!
Faktem natomiast jest że bardzo wielu młodych kierowców (szczególnie facetów) jeździ brawurowo i za szybko. Może to wynikać z chęci podbudowania swego zakompleksioneg o Ego i popisania się przed znajomymi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # Łukasz 2014-04-16 09:36
Potrzebny jest zawsze margines bezpieczeństwa, którego brak na niektórych drogach, bo zajmują go drzewa. Tak jak przy lotniskach w pewnej odległości pasa startowego nie ma drzew, wysokiej zabudowy, itp; jak na statkach - jest więcej miejsc w szalupach ratunkowych niż pasażerów - to jest ten margines pozwalający uniknąć najgorszego.

Można wymienić niezliczone powody dla których drzewa bezpośrednio przy drodze są złe. Nieliczne na ich obronę.

Nie mówię też, ze należy bezwzględnie oczyścić okolice dróg z budynków itp. ale gdzie można należy zwiększyć lub wręcz po prostu dodać margines bezpieczeństwa na wypadki losowe, zdarzenia atmosferyczne i na ludzką głupotę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Marek 2014-04-16 09:08
Ręka w górę- kto nigdy nie złamał żadnego przepisu ruchu drogowego!!! Kto nigdy nie zrobił żadnej głupoty!!!!! Widzę że kara śmierci za takie błędy bardzo odpowiada autorowi bloga i niektórym jego czytelnikom. Dwóch moich znajomych uległo poważnym wypadkom kończąc podróż na drzewie. Jednemu pękła opona, drugi został zepchnięty z drogi przez innego kierowcę wyprzedzającego na trzeciego, ale co tam- niech sobie drzewka rosną przy drodze!!! Zgadza się - byli pijani, pędzili szybko ale na końcu stało drzewo!!! Zastanawiam się kto dał prawo moralne autorowi tego bloga do oceny tego, czy i jakie wnioski wyciągną, lub mogliby wyciągnąć inni ludzie z popełnionych błędów, gdyby przeżyli ich skutki. Może powinien Pan pojechac na pogrzeb któregoś z tych nastolatków i tam wygłosić kazanie.Ich rodzice napewno to docenią.
Czy wszyscy ludzie którzy giną w wypadkach samochodowych rozbijając się o przydrożne drzewa to bezmyślni pijani idioci???????
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+3 # Marcin 2014-04-16 08:29
Gdy słyszę te wszystkie negatywne opinie na temat wypowiedzi Pana Hołowczyca to zastanawiam się czym kierują się osoby je wypowiadające: bezmyślnością, brakiem wyobraźni i logicznego rozumowania, czy potrzebą krytykowania każdego kto próbuje zmienić coś na lepsze.
Prawdopodobnie nie pisałbym tego, gdybym 4 lata, temu podróżując zimą przez Belgię trafił w takie piękne przydrożne drzewo, jakich w naszym kraju wiele. Byłem trzeźwy i wypoczęty. Na oblodzonym odcinku drogi wpadłem w poślizg a chwilę później stałem już na poboczu. Na moje szczęście, na szerokości ok.10m, wolne ono było od jakichkolwiek przeszkód.
Na kierowców czyha wiele niebezpieczeńst w, nawet tych trzeźwych i doświadczonych.
Drzewa przydrożne są jednym z tych zagrożeń, ograniczają widoczność a przy zderzeniu są śmiertelne nawet przy niewielkich prędkościach. I powinniśmy sobie wszyscy uświadomić .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
-2 # Marcin 2014-04-16 08:36
I *to* powinniśmy sobie wszyscy uświadomić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # Jacekw 2014-04-16 08:14
Witam.
Autor tego bloga winien zacząć od nauki czytania ze zrozumieniem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Adam 2014-04-16 07:50
Ludzie...
Zachowajmy proszę zdrowy rozsądek.
Stare drzewa, okresu PRL'u jak to pisze Pan Michał, może i należy wyciąć i tym się zająć, tym bardziej że są stare i zagrażają, ale w nowych układach dróg nikt tak blisko nie sadzi drzew.
Ponadto, w miastach piani uderzają w kioski, przystanki, słupy, te też należy wyciąć???

Druga bardzo ważna sprawa to zasadność siadania za kierownicę na podwójnym gazie... jak długo trzeba o tym mówić aby wreszcie kierowcy uznali że alkohol za kierownicą to narzędzie zbrodni w ich rękach???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+4 # Adam 2014-04-16 07:30
Czy ludzie w katastrofie w Kokoszkach też byli pijani, kierowca jechał za szybko? Nie, zwyczajny zbieg okoliczności + dzrewo i śmierć o ile pamiętam ponad 30 osób. Pan Gawiński widać też ma coś w sobie z ekoterrorystów bo drzewo dla niego ważniejsze niż człowiek.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+3 # Michał Łangowski 2014-04-16 00:39
Tak, wbrew ekoterrorowi chciałbym wyczyścić tysiące kilometrów dróg wojewódzkich obsadzonych śmieciowym drzewostanem dla oszczędności, na jakości asfaltu w PRL. Nie ma tu mowy o wycinaniu jakichkolwiek zabytkowych alei. Na kompletny brak wyobraźni wyrażany w konsekwentnym skupianiu całej istoty wszystkich wypadków do brawury czy alkoholu i tak nie ma żadnej rady, do czasu aż ktoś z bliskich przez swój albo czyjś błąd - na takim drzewie nie skończy życie. Jak temu zaradzić? Policja ma na takie pytania jedną odpowiedź "niedostosowani e prędkości do warunków"
To jest dopiero kuriozum Gdybym miał dostosować prędkość do warunków jazdy po drogach bez marginesów, band i drzewami wchodzącymi na asfalt - nie przekraczałbym 40 km/h - to ostatnia prędkość, która daje mi jakąś (nie 100 procentową) szansę przeżycia gdy zdarzy się COKOLWIEK.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # Łukasz 2014-04-16 09:24
Panie Michale, podpisuję się pod Pana tekstem obiema rękami i prawą stopą !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+4 # Michał Łangowski 2014-04-16 00:39
Prawie 500 osób ginie rocznie wyłącznie przez obsadzanie szos drzewami - nieważne z jakim procentem głupoty własnej, czyjeś, a w jakim losu. Z tej samej statystyki wyczytać można, że śmiertelne wypadki w Polsce mają następującą specyfikę: Najwięcej osób ginie przez zderzenia boczne, czołowe i tylne oraz potrącenia, następne w kolejności są uderzenia w drzewo.
Wyjmijcie sobie z tego zderzenia boczne i tylne, które w zdecydowanej większości zdarzają się w miastach i na skrzyżowaniach - to dość oczywiste przecież, no i nieszczęsnych pieszych, którzy są jakby poza tematem tej akurat dyskusji. I wyjdzie Wam, że wjechanie w drzewo jest w istocie najbardziej śmiercionośną formą zakończenia podróży pozamiejskiej. Należałoby jeszcze dodać - ile z tych zderzeń czołowych w ruchu można by było uniknąć, gdyby było gdzie uciekać - choć z dwojga złego - nawet większe szanse daje czołowe zderzenie z innym samochodem, niż uderzenie w nieodkształcają ce się drzewo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+3 # Michał Łangowski 2014-04-16 00:38
Proszę – oto dane policyjne z 2012 roku.
"Spośród wszystkich rodzajów wypadków drogowych za skutkiem śmiertelnym, na pierwsze miejsce wysuwają się zderzenia pojazdów w ruchu. W 2012 roku wypadków takich było 1 233, co stanowiło 38% ogółu. W zdarzeniach tych śmierć poniosły 1 442 osób (40,4% wszystkich zabitych). Wśród zderzeń, najwięcej tragicznych wypadków to zderzenia czołowe – 541 wypadków i 663 osoby zabite, a także zderzenia boczne – 526 wypadków i 600 osób zabitych. Następnym, najczęściej występującym rodzajem wypadku śmiertelnego, było najechanie na pieszego. Takich zdarzeń było 1 139 (35,1%), w ich wyniku zginęły 1 152 osoby (32,3%). Duży odsetek tragicznych wypadków to najechania na drzewo – odnotowano 424 takie zdarzenia (13,1% ogółu), zginęły w nich 494 osoby (13,8% ogółu zabitych)."
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+7 # Michał Łangowski 2014-04-16 00:37
Laikom uzmysławiam, że uderzenie w drzewo z prędkością lekkopółśmieszn ą w trasie rzędu 50-60 km/h to w ponad połowie przypadków niemal pewna śmierć pasażerów. Do tego nie trzeba być ani ...em za kółkiem, ani ćpunem, ani pijakiem. Niemal dwa razy szybciej tam wolno jeździć. I COKOLWIEK się wydarzy – jest po wszystkim. Dlaczego z uporem maniaka upieracie się, że na tych nieszczęsnych drzewach giną wyłącznie brawurowo jeżdżący szaleńcy i alkoholicy?
Robię za kółkiem rocznie niemal 100 tys. kilometrów. Sam nie raz byłem bliski zakończenia żywota przez debli za kierownicą, których błędów nie wybaczają drzewa. Widziałem naocznie i to co prowadzi do wypadków i same wypadki i wreszcie ich skutki. Czystym darwinizmem jest sadzenie sobie śmiercionośnych przeszkód tam, gdzie może w nie uderzyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
-3 # Franek 2014-04-16 08:34
Ale konkretnie prosze. Wiekszosc wypadkow to jest kwestia predkosci. Za szybko jezdzimy. I brak drzew domow pieszych sprawi ze bedziemy jezdzic jeszcze szybciej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+5 # Michał Łangowski 2014-04-16 00:36
Drzewa przy drogach to pozostałość po czasach, w których sieć dróg wyznaczały miedze, na których rosły drzewa, a pomiędzy nimi jeździły furmanki.
PRL dołożył do tego śmieciowe, szybko rosnące gatunki, np. topole, żeby lać tani, nieutwardzany asfalt, który bez cienia drzew topiłby się jak czekolada. To, że po paru latach korzenie tych drzew ów asfalt masakrowały - mądrym inżynierom do głowy już nie przyszło.
Czemu nie wymyślicie sobie żeby place zabaw otaczały najeżone kolcami płoty, a ścieżki rowerowe były obficie obsadzone kolczastymi krzakami? A może na torze gokartowym zamiast opon postawmy druty kolczaste? Pasy startowe obsadźmy lasami - wszak jak często samolot wypada z pasa? Żyjemy w 21 wieku, który wymusza konkretne rozwiązania komunikacyjne. Autostrady Wam nie przeszkadzają? Brzydkie to jak szlag, paskudne wręcz. Owszem. Ale służą do przemieszczania się - bezpiecznego z uwzględnieniem wszelkich wypadków losowych, nieporadności kierowców czy wręcz głupoty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
-2 # wini 2014-04-16 00:14
Nie 2 za dużo , a 4 za dużo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+3 # Łukasz 2014-04-16 00:08
Z cytowanych wypowiedzi Hołka nie słyszałem, żeby podawał, że główną przyczyną tej tragedii było drzewo. Myślę, że raczej to był moment do wyrażenia i tego poglądu, że drzewa stanowią duże zagrożenie, jak dziury w drodze czy nieodpowiedzial ni ubrani nocą na czarno i chodzący środkiem pasa piesi.

Kilka miesięcy temu przez jakiegoś roztargnionego kierowcę, który zajechał mi drogę w centrum miasta (zapewne zapomniał spojrzeć w lusterko) przy prędkości ok 50km/h uciekałem odruchowo na prawo, trafiłem w słup oddalony o ok 2m od jezdni z prędkością zderzenia ok 15km/h. Gdyby był bliżej (jak niektore drzewa) to prędkość uderzenia bylaby zapewne w okolicach 40km/h i uderzenie prostopadłe... nie wiem czy wtedy mógłbym zamieścić ten komentarz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
-1 # Marek 2014-04-16 09:28
Pewnie nie, ale nic nie szkodzi, bo znalazłoby się wielu, którzy by Cię w tym wyręczyli, tyle że zamiast Twojego imienia znalazłby się ...a, ..., wariat, czy pirat, a napewno do tego pijany
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
-2 # Małgorzata 2014-04-15 20:59
Przy drogach stoją też domy, może trzeba też je wyburzyć, bo nieodpowiedzial ne osoby siadają za kierownicę, a niepełnoletni może wszystko bo mamy takie prawo :-(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+3 # Roman 2014-04-15 19:35
Tam, gdzie wydarzył się wypadek, w Klamrach, jest zakręt. To na tym zakręcie wyleciał ten samochód. To, że wpadł na drzewo, to jest tylko dodatek do całej sytuacji. Najpierw wyleciał z drogi, bo nie zachował NALEŻYTEJ ostrozności.
Więc tekst pana Hołowczyca to jest typowe bicie piany. Ustawianie sobie fałszywego wroga (drzewa przydrożne) i walenie w niego. Przecież drzewo nic nie zrobiło, tylko ZAKRĘT BYŁ WINIEN. O jejku: drogowcy pewnie zawinili, że drogi nie wyprostowali...
Natomiast Gawiński ma rację. Liczy się osobista odpowiedzialnoś ć za swoje czyny. Skończmy zwalać na innych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # andrzej 2014-04-15 19:19
porazić może wypowiedź Pana Gawińskiego, kompletnie bez wyobraźni, patrz komentarz Michała, absolutnie celny. można sobie przypomniec co zrobili Szwdzi z drzewami w latach 60/70-tych i ich statystykę wypadków losowych
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # RomanM 2014-04-15 18:57
Nie dalej jak w czwartek jechałem drogą koło Skórcza i niespodziewany podmuch wiatru zrzucił z przydrożnego drzewa kawałek gałęzi . Dziś jestem lżejszy o osiem stówek za nową szybę w samochodzie. Owszem z pijanymi za kierownicą należy bezwzględnie walczyć!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+5 # Wojciech 2014-04-15 17:27
Nie sądzę aby Hołowczyc nie wziął pod uwagę bezmyślności i głupoty, ale chyba każdy sprawę sobie zdaje dlaczego taka tragedia miała miejsce. Natomiast oczywiście przydrożne drzewa są wielkim zagrożeniem. Owszem najpierw trzeba z nimi się zderzyć, a do zderzenia prowadzi wiele przyczyn - w tym wypadku bezmyślność, nonszalancja, brak wyobraźni. Nie wiem dlaczego autor doczepił się do Hołka....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # Marcin 2014-04-15 17:11
Hołek ma rację. Nikt tu nie twierdzi, że pijani młodociani są niewinni. Ale dlaczego z powodu przydrożnego drzewa, za swoją głupotę dostali siedmiokrotną karę śmierci? Gdyby nie drzewo, to może by się potłukli i połamali, ale by żyli.
Jestem za wycięciem drzew. W PIEŃ!
Marcin Januszewski
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # Włodek z Gdyni 2014-04-15 20:43
Gdyby nie drzewo to wpadliby na drugie auto jadące z naprzeciwka, jeśli nie w tę feralną noc to w następną i ofiar byłoby znacznie więcej. A drzewo nie było powodem, jak piszesz Marcinie. Powody były inne i je znasz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Piotr Rzok 2014-04-15 16:41
Wkurzają mnie takie wypowiedzi jak Pana Hołowczyca, czy też prezentującego się tutaj amatora. Tacy ludzie uważają, że drogi powinny być proste i szerokie jak pasy startowe, bo kierowca ma adrenalinę, ma testosteron i musi docisnąć pedał gazu. Wyciąć drzewa, nie wpuszczać na jezdnię dzieci, zwierzaków, rowerzystów. To zakały, które prawdziwym kierowcom trują życie. Ja karałbym kierowców za takie,,wykrocze nia'' obozami pracy, albo przynajmniej pracami publicznymi w dzielnicach w których mieszkają czy też pracują. Przecież kierowca świadomie przekraczający prędkość lub wsiadający za kółko pod wpływem narkotyków lub alkoholu to potencjalny BANDYTA. I należy go karać jak BANDYTĘ, zwłaszcza gdy spowoduje uszczerbek na zdrowiu osób postronnych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+3 # Bart 2014-04-16 08:09
Drogi mają być bezpieczne, po to aby błędy kierującego (umyślne, nieumyślne), usterki techniczne, wypadki losowe nie kończyły się śmiercią człowieka. Dla tego drzewa powinny być wycięte, dzieciaki nie powinny być wypuszczane na jezdnię (jesteś rodzicem?), zwierzęta również, a rowerzyści powinni poruszać się ścieżkami rowerowymi tam gdzie to możliwe. Masz jeszcze jakieś ciekawe pomysły?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Piotr Rzok 2014-04-17 14:26
Mam ciekawe pomysły - kierowców karać z całą surowością. Ledwie trzy godziny temu wróciłem do domu. Skrzyżowanie ul. De Gaulle'a/ Roosevelta w Zabrzu. Rozpędzone duże auto osobowe mknie od strony stadionu w kierunku ulicy 3-go Maja. Wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle wymijając samochody po przeciwległym pasie ruchu nie zważając na ruch samochodów po prostopadłej. Na szczęście tym razem nie dochodzi do kolizji, żaden pieszy nie zostaje potrącony na pasach. Skrzyżowanie jest monitorowane. Myślisz, że kierowcy - pirata i bandyty w jednej osobie ktoś szuka? To nie drzewa trzeba wycinać, tylko PANÓW DRÓG I czasem CHODNIKÓW którym ktoś dał kiedyś uprawnienia do kierowania pojazdem. Obserwuję czasem kulturę jazdy w miastach u naszych zachodnich sąsiadów inie da się tego porównać z tym co widzę u nas. Bliżej na do dziczy rosyjskiej czy też ukraińskiej niż unijnej Europy, przynajmniej w tym względzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+10 # Michał Łangowski 2014-04-15 16:38
Uważam, że artykuł jest w swojej jednostronności nieporadny dziennikarsko, przykro mi. Napisać go może tylko ktoś z nikłym doświadczeniem za kierownicą albo bez wyobraźni. Koncentruje się tabloidowo wyłącznie na sytuacjach, w których rzeczywiście głupota kierowcy czy alkohol powoduje wypadek. A głupota innych ludzi, czy zwykły tzw. los? Poza jaskrawymi przykładami z pierwszych stron superexpresu - polskie pobocza zdobią krzyże ludzi, którzy poginęli, bo pękła im opona, ktoś z przeciwka zasnął, omijali zwierzę, pijanego rowerzystę itp. Wpadli w poślizg nie spodziewając się koleiny, szadzi, zakrętu i tysięcy innych przyczyn. Zginęli - bo jakiś ... postanowił, że lepiej jest chłodzić tani asfalt cieniem drzew, niż wylać droższy i dać szansę podróżującym.
Oczywiście można zawsze napisać, że "trzeba było jechać 40 km/h"
Najlepiej rowerem po lesie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
-2 # Tomek Gawiński 2014-04-15 21:15
Ma Pan rację, że sa przypadki, jak pęknieta opona, zwierzak, eózne sytuacje, itd, które sprawiają, że jadący autem przeżyliby, gdyby nie było drzew. Bo wjechałbym do rowu, w pole, albo do rzeki. Ale nie można tez dać sie zwariować, że to drzewa są winne tragediom. Wystarczy spojrzeć w statystyki i zobaczy Pan, w ilu przypadkach zawinili pijani, brawura, a kiedy pęknieta opona, czy biegnący dzik.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+2 # Marcin 2014-04-16 09:45
Powtarzam! Drzewa nie są winne wypadkom, ale są winne śmierci ofiar wypadków. Jeżeli dzieciaki jadą za szybko, po pijaku itd, to powodują wypadek i kara powinna być surowa, ale czy od razu musi to być kara śmierci? Zwłaszcza dla pasażerów, których jedyną winą jest to, że wsiedli z podpitym gówniarzem do jednego auta?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
-3 # Tomek Gawiński 2014-04-15 21:21
A co do nikłego doświadczenia za kierownica, to pragnę poinformować Panie Michale, że jeżdże już blisko 40 lat i to nie mało zatem mam jako takie doświadczenie za kółkiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+4 # Bart 2014-04-16 08:02
Czy za tym doświadczeniem za kółkiem idzie w parze tzw. wyobraźnia? Pana artykuł pozwala w to wątpić. Napisany został pod określoną tezę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+2 # Piotr 2014-04-15 16:37
Wina leży oczywiście po stronie kierowcy! Ale gdyby drzewa rosły 10 metrów dalej... Jeżdżąc po Skandynawii zaobserwowałem że ten zalesiony mocno kraj ma "gołe" pobocza wyrównane i pozbawione drzew na odległości 10-20 metrów od drogi. Sam jadąc nocą - zimą przysnąłem i dzięki tarce i szerokiemu poboczu udało mi się wrócić na drogę. Nawet po wpadnięciu w poślizg auto wytraca prędkość na pustej przestrzeni, często zupełnie bez żadnej szkody.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+2 # marcin 2014-04-15 16:11
"Owszem, wypadek może się zdarzyć z powodu pękniętej opony, ale przy odpowiedniej szybkości, dostosowanej do warunków na drodze nie zakończy się śmiercią, ewentualnie rozbiciem auta i siniakami." nie wiem, jaka predkosc uznajesz za odpowiednia ale z calym szacunkiem- opowiadasz bzdury. zderzenie przy 50km/h z drzewem ma powazne konsekwencje. a jak jestes motocyklista to zwyczajnie giniesz. jesli temat np. zapinania pasow (ktore nie zawsze ratuja zycie) jest tak obwarowany przepisami, mandatami, nakazami etc, to tym bardziej powinno byc to rozwiazane z drzewami (ktore przewaznie sa powodem smierci)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+3 # amator 2014-04-15 15:30
Ciekawe jakbyś pisał gdyby ktoś z rodziny na drzewie wylądował?? A powód... prozaiczny, pęknięta opona, jadący pijany rowerzysta, pies, kot... co tam jeszcze sobie życzysz, o jadącym na trzeciego nie wspomnę.... Oby nie spotkało to nikogo z Twojej rodziny. Jak się będziesz wtedy czuł? Jestem całym sercem z Hołkiem!!!! Karą za wykroczenie nie może być śmierć! Wystarczy mandat Nie zgadzam się z tymi którzy uważają że należy śmiercią karać kierowców, nawet tych ostrożnych i niewinnych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
-2 # ania 2014-04-15 15:54
mandat ? za śmierć kilku nastolatków? Nie rozumiem, jak Hołek może mówić, że to wina drzew rosnących przy drodze, a nie pijanego młodzieńca bez prawa jazdy, który chciał się pobawić autem tatusia...od człowieka tego formatu należy oczekiwać raczej potępienia takich kierowców. Owszem, wypadek może się zdarzyć z powodu pękniętej opony, ale przy odpowiedniej szybkości, dostosowanej do warunków na drodze nie zakończy się śmiercią, ewentualnie rozbiciem auta i siniakami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+2 # mario 2014-04-15 21:04
dziewczyno, za pewne jesteś młodą osobą i jeszcze młodszym kierowcą. Twierdzenie, że spotkanie z drzewem z powodu wybuchu opony zakończy się siniakami jest brakiem wyobraźni, wiedzy i doświadczenia. Miejscami dla drzew są lasy i parki a nie pobocza.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież