wt, 03 czerwca 2014

Habemus Obama!

Oliwa sprawiedliwa. Blog Tomasza Struga
Prezydent Obama w Warszawie Prezydent Obama w Warszawie Bareizmy wiecznie żywe - Facebook

Wybiło nam 25 lat wolności, ale jeszcze wiele lat minie nim wyjdziemy ze światowego zaścianka medialnego. Najlepszym probierzem naszych medialnych kompleksów narodowych jest niezmiennie przyjazd kolejnych prezydentów Stanów Zjednoczonych. Nagle wszyscy nasi żurnaliści chcą się popisać swoją wiedzą rodem z Wikipedii czy Google Translate.

Już na ponad tydzień przed tym „historycznym” wydarzeniem - w poczytnych, tzw. poważnych tygodnikach, można poznać wszelkie, celebryckie aspekty przyjazdu Baracka Obamy. Niczym magiczne zaklęcie nazwa „Air Force One” jest odmieniana w telewizorze przez wszystkie przypadki. Zupełnie jakby najważniejsze było, że konkretnie ta „cud” maszyna wyląduje na Okęciu - a nie kogo i po co konkretnie przywiezie na pokładzie.

Gdzie zamieszka? Ile waży wioząca go „bestia”? Ilu agentów Secret Service przyjedzie wraz z nim? Po kanonadzie medialnej,  odpowiedzi na te pytania mamy już w małym paluszku. Jeszcze nie ma Obamy, ale jest już w Polsce jego samochód - informują entuzjastycznie portale informacyjne.

Pół Warszawy, a wraz z nią cała Polska, przeżywa zapowiadany w mass mediach kataklizm drogowy spowodowany zamknięciem ulic w stolicy.

- Zamykają drogi bo będzie jechał ON.

- Będzie jechał po przylocie wieeeeelkim „Er Fors Łan”.

- Będzie jechał „bestią” z własnym zapasem tlenu i grubymi ścianami ze stali.

Polacy wstrzymują oddech i padają na kolana z wrażenia, bo dostąpiliśmy JEGO łaski nawiedzenia TEJ ZIEMI. Jesteśmy happy & friendly bo ON powiedział „Dzień Dobry” po polsku i zapytał naszego prezydenta gdzie podział wąsy …

I tu moja prośba skierowana do kolegów dziennikarzy. Nie idźcie tą drogą – zacytuję jednego z ex – prezydentów RP. Nie zamieniajcie swoich gazet, portali, stacji radiowych i telewizyjnych w tabloidopodobne twory, które ładują w nas hektolitry bezwartościowej, ale lekkostrawnej papki informacyjnej.

Szum medialny to przy tym pojęcie piękne jak wiosenny zefirek. W całym tym hałasie i jazgocie ginie NASZE święto 25 – lecia częściowo wolnych wyborów -  a wszystkie te pierdoły o tym, że prezydent USA śpi w Marriocie, ma fajne auto i duży samolot przysłoniają sens jego przyjazdu do Polski.

Chyba, że mamy zostać 51 stanem lub terytorium zamorskim USA i wtedy …. w końcu nie będą potrzebne wizy :)

Tomasz Strug

PS. Skoro to blog na stronie radia - tradycyjnie poniżej piosenka. Tym raz w języku obcym, ale z tłumaczeniem.

Media

Rammstein Polska

Komentarze   

0 # Maybell 2017-06-19 07:26
Aż miło się czyta. I ile można wynieść
z tego artykułu. Po prostu super

Check out my website: metale cnc obróbka: www.er7.pl/.../
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież