Zmarł Bohdan Tomaszewski. Miałem zaszczyt poznać Go w Sopocie przy okazji turniejów, które wygrywał m.in. 18-letni Rafael Nadal. To było przed jedenastu laty. Każdego roku w związku z bieżącymi wydarzeniami nestor polskich dziennikarzy, postać i głos iście pomnikowe, snuł przypowieści o tenisie. To nie były relacje i komentarze, tylko radiowy teatr. Dykcja nie do podrobienia, spółgłoska "r", która w jego ustach nie wibrowała i śpiewna intonacja, która ze zwykłej relacji czyniła epos.

Czytaj dalej...

Katar jest wszechobecny. Zdobył wicemistrzostwo świata w piłce ręcznej, chociaż w kraju ropą i dobrobytem płynącym ten sport uprawiany jest na poziomie naszych sks-ów. Klasowych piłkarzy nożnych jeszcze nie ma, ale do lokalnego mundialu zostało jeszcze trochę czasu i z transferami nie ma pośpiechu. Ekspansji kataru doświadczyłem osobiście, bo zamiast ślizgać się po stokach kompleksu narciarskiego Val di Fassa, patrzę na Dolomity przez okno. Przy moim koledze Piotrku Mirowiczu i jego azjatyckich podbojach szczęśliwie i tak jestem mały Kazio. Ale miało być o Katarze z dużej litery...

Czytaj dalej...

Wkrótce skończy 33 lata i właśnie przeżywa renesans sportowej kariery. Strzelił gola mistrzom świata i stał się ważną postacią reprezentacji Polski. Sebastiana Milę poznałem przed 16 laty, kiedy został wicemistrzem Europy...

Czytaj dalej...

Bardzo podobała mi się sportowa gala podsumowująca Plebiscyt "Przeglądu Sportowego" i TVP na najlepszych polskich sportowców. Nie mam uwag do wyników. Dwukrotny mistrz olimpijski w skokach wyprzedził mistrzów świata w siatkówce i kolarstwie.

Czytaj dalej...

Morsów nastał czas. Ostatnio zmarzłem niemiłosiernie słuchając opowieści Twardziela Lecha-Morsa Bednarka. Nasz mistrz świata w pływaniu w lodowatej wodzie "machnął" sobie 50 metrów kraulem. Temperatura powietrza wynosiła -5 stopni, woda niewiele ponad 0.

Czytaj dalej...

Po pierwszej kolejce rundy rewanżowej T-Mobile Ekstraklasy piłkarze Lechii mają zaledwie cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Mocarstwowe ambicje sięgnęły bruku. Z tymi ambicjami to też nie wiadomo do końca. Cel sportowy ustąpił miejsca działalności biznesowej grupy menedżerów. Inwestycje zdają się mieć doraźny charakter i obliczone są na szybką stopę zwrotu.

Czytaj dalej...

 

Sportowo-rekreacyjna przestrzeń Gdyni zaczyna się pod lasem na obrzeżach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, ciągnie się przez sportowy kompleks GOSIR-u ( z Areną Gdynia , Stadionem Miejskim i Narodowym Stadionem Rugby w tle), schodzi łagodnie w stronę Skweru Kościuszki i Bulwaru Nadmorskiego albo ostro klifem od strony Orłowa. Bieg,marsz, jazdę można zatem zacząć w lesie, a skończyć w wodzie. Wszystko to w zurbanizowanym wielkomiejskim pejzażu.

Czytaj dalej...