czw, 23 kwietnia 2015

Sopockie spacery

Listy, notatki, zdarzenia ulotne. Blog Wojciecha Fułka
Sopockie spacery Fot. Radio Gdańsk

Szanowni Państwo, Mam przyjemność poinformować, że Ruch Obywatelski "Kocham Sopot" inauguruje tegoroczny sezon sopockich spacerów, przeznaczonych nie tylko dla znawców i pasjonatów historii Naszego Miasta. Na pierwszy spacer w roku 2015 zapraszamy już w najbliższą niedzielę, 26 kwietnia. Spotkajmy się o godz. 12.00 na placyku przed budynkiem sopockiego ratusza (ul. Kościuszki 25/27).

 

Poproszony przez czytelników moich sopockich książek, mieszkańców i miłośników Sopotu będę pełnił rolę pierwszego "przewodnika" podczas takiej wycieczki w mniej znaną przeszłość kurortu. Spod sopockiego ratusza wyruszymy zatem w najbliższą niedzielę na pieszy spacer "cesarskimi śladami". Sopot był bowiem do czasu powstania Wolnego Miasta Gdańska często nazywany "miastem cesarskim", nie tylko z powodu z praw miejskich i herbu, pochodzących z nadania cesarza Wilhelma II. Na terenie Sopotu mieściła się też jedna z oficjalnych siedzib następcy cesarskiego tronu, kronprinza Friedricha Wilhelma, częstego bywalca sopockich kortów tenisowych oraz hipodromu. Dzisiejszy kościół św. Jerzego budowany był pod osobistym protektoratem cesarzowej Augusty Wiktorii, sam cesarz miał w mieście poświęconą sobie ulicę (dziś ulica Haffnera) i pomnik.

 

Opisywałem już wielokrotnie te cesarskie wątki w historii Sopotu - m.in. na łamach miesięcznika "30 dni", ale tym razem chce zaprosić wszystkich zainteresowanych na pieszą wycieczkę, która potrwa ok. 1 godziny na trasie : ratusz- kościół św. Jerzego - ul. Bohaterów Monte Cassino - Zakład Balneologiczny - molo, Park Północny, ul. Sępia. Koniec spaceru przewidziano przy pensjonacie "Maryla".

 

W trakcie przewidywane są dla wszystkich uczestników spaceru minikonkursy z książkowymi nagrodami.

Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych!

 

Wojciech Fułek

 

PS. Pierwszy spacer pod hasłem "Cesarski Sopot" poprowadziłem ponad rok temu z inicjatywy Ewy Kowalskiej i jej fantastycznej inicjatywy "I-bedeker". Ponieważ jednak sporo sopocian nie wiedziało o tym albo nie mogło wtedy wziąć w nim udziału, poproszono mnie o powtórzenie tej trasy. Na kolejnych sopockich spacerach powędrujemy (już nie tylko ze mną) "filmowymi", "literackimi" i "plastycznymi" szlakami oraz wspólnie poszukamy w Sopocie śladów Wielkich Sopocian. Do zobaczenia!

 

Wojciech Fułek

"Sopocianin od zawsze i na zawsze"

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież