Kiedy sopocka poetka, Grażyna Orlińska pisała w zamierzchłej epoce dla Zbigniewa Wodeckiego tekst swojego przeboju "Chałupy welcome to", plaża dla nudystów (niezależnie od otoczki skandalu), stanowiła również pewien sezonowy przejaw buntu (reglamentowanego, ale zawsze) przeciwko polskiej zaściankowości i pruderii. Czytaj dalej...

W poniedziałek 9 czerwca na sopockim cmentarzu komunalnym pożegnaliśmy sopockiego artystę, Bogdana Mirowskiego, twórcę m.in. Bursztynowego Słowika.

Ktoś powiedział kiedyś, że najbardziej rani i boli śmierć ludzi wielkiego talentu, bo bardziej potrzebni są na ziemi, niż w niebie. Bogdan Mirowski jest równolatkiem powojennego Sopotu. Tu się urodził 24 sierpnia 1945 roku i tu pozostawił na zawsze swoje serce 4 czerwca 2014 roku.

Czytaj dalej...

Mamy za sobą już kolejną edycję polsatowskiego festiwalu Top Trendy. Można narzekać na jego formułę oraz jakość muzycznej oraz kabaretowej oferty, ale tłumnie wypełniająca Operę Leśną publiczność głosuje nogami. Top Trendy wpisał się już w festiwalowy sezon, a dość prosty i klarowny pomysł nagradzania najlepiej „sprzedających się” (jakkolwiek brzmi to zawsze nieco dwuznacznie) artystów, pozwala na jednej scenie zaistnieć zupełnie odmiennym wykonawcom.

Czytaj dalej...

Gdzieś przeczytałem ostatnio wywiad z „częściowym” sopocianinem z wyboru, świetnym reżyserem Juliuszem Machulskim, który wypowiadając się o naszej klasie politycznej, której generalnie brakuje klasy, powiedział, że nie oczekuje już od jej partyjnych przedstawicieli ani honoru, ani godności, ani sumienia, bo te pojęcia są im po prostu obce. Trudno się z tym nie zgodzić. Bo polityk nie byłby podobno politykiem, gdyby dotrzymywał swoich obietnic i zobowiązań, gdyby miał honor i godność, gdyby potrafił się wznieść się ponad własne uprzedzenie, partyjne podziały i wytyczoną linię frontu walki z wszystkimi, których uważa za wrogów.

Czytaj dalej...

Eurowizyjne zmagania piosenkarzy i piosenkarek tym razem skutecznie rozpaliły polskich polityków (niemal wszystkich opcji) oraz dziennikarzy. Kiedy w roku 1998 temu laury zdobywała na tym samym festiwalu równie kontrowersyjna Dana International (która kilka lat wcześniej jako Szaron Kohen przeszła operację zmiany płci) jakoś przeszło to w naszym kraju praktycznie niezauważone. Może dlatego, że nie było wówczas wyborczej kampanii?

Czytaj dalej...

24 marca 1959 roku. 55 lat temu. Narodziny polskiego rock’n’rolla.

Czytaj dalej...

Przez ostatnie lata wbijano Polakom do głowy, że pracować trzeba jeszcze więcej, wydajniej, szybciej i bardziej kreatywnie, cokolwiek to znaczy; że mamy za dużo dni wolnych, że Japończycy doszli do sukcesów przez mrówczą pracę i mają znacznie mniej od nas dni urlopowych, że właśnie od nich powinniśmy się w pierwszej kolejności zaangażowania i sumienności; że potęgi gospodarcze buduje się organiczną pracą i tak dalej, i temu podobne.

Czytaj dalej...