Mariusz Kamiński, obecny poseł na Sejm RP i koordynator wszystkich służb specjalnych, został skazany w marcu br. na 3 lata pozbawienia wolności i 10 lat zakazu zajmowania stanowisk publicznych, za przekroczenie uprawnień podczas pełnienia obowiązków szefa służby specjalnej CBA. Odwołał się zgodnie z przysługującym mu prawem do wyższej instancji sądowej.

Czytaj dalej...

Pisze i kasuje, i znów ten sam cykl.
Nie miałem jeszcze okazji publikować tak obszernej serii (w jakiejkolwiek formie) - więc zakończenie, to powinna być wisienka na torcie - czy będzie sami ocenicie, ale mistrzem posumowań nie jestem. Myślę, że będzie to bardziej materiał informacyjno - uzupełniający to, czego nie dopisałem wcześniej lub zahaczyłem pobieżnie.

Czytaj dalej...

Nosiłem się z zamiarem głosowania w Sejmie za votum zaufania dla nowego rządu zaprezentowanego przez przyszłą premier Beatę Szydło. Chciałem w ten sposób podkreślić mój szacunek dla demokratycznego wyboru naszych współobywateli. Niestety, ale zaproponowany skład uniemożliwia mi wykonanie tego gestu.

Czytaj dalej...

Autorski spektakl Agaty Dudy-Gracz pt. „Kumernis, czyli o tym, jak świętej panience broda wyrosła” zdecydowanie nie zalicza się do teatralnych propozycji z kręgu „lekkich, łatwych i przyjemnych”. Jak sądzę, większość widzów jednak zachwyci, choć nie zabraknie na pewno i tych zbulwersowanych, którzy będą reżyserkę i autorkę tekstu w jednej osobie odsądzać od czci i wiary. Ale przecież sztuka musi wywołać emocje i zmuszać do myślenia, jeśli nie chce być tylko rozrywkową papką.

Czytaj dalej...

Czytam wywiad z nowym ministrem finansów Pawłem Szałamachą i jeżeli napiszę, że fragmenty są bardzo niepokojące, to będzie najdelikatniejsze z możliwych stwierdzeń. Rozmowę przeprowadzono kilka dni temu, czyli jeszcze przed ogłoszeniem propozycji Beaty Szydło.

Czytaj dalej...

Na początku dedykacja dla dwóch Pań...
Pierwsza z Pań, której dedykuje ten tekst to moja Mama, która była na tej zaporze z nami - dzięki Skype.
To ona była moim pierwszym animatorem wypraw, odbytych za dziecka po bezkresach Bieszczad, Dolnego Śląska i wielu miast Polskich - to dzięki niej poznałem smak podróży (tata też dzielnie nas woził w wybrane miejsca) i zakochałem się w tej formie spędzania czasu. Gdyby nie Mama pewnie i nie byłoby takich wpisów - bo właśnie Ona dbała o kulturę słowa i zamiłowanie do książek.

Druga z pań to "mój" Dobry Duszek (tak sobie po swojemu nazwałem) z radia Gdańsk - Beata Szewczyk, która już od początku doceniła moje pióro i fotografię. Niesamowicie ciepła osoba, która prowadzi wiele audycji, w tym w soboty "Nie śpij, zwiedzaj z radiem Gdańsk". Właśnie w tej audycji, dzięki Skype, miałem przyjemność uczestniczyć i opowiedzieć tak o Szwajcarii jak o opisywanym tu Cleuson (przepraszam Beatko, iż tak długo kazałem czekać na ten "pocztówkowy turkus", żebyś zobaczyła dlaczego, to właśnie moje "ach" tej wyprawy).
Mając tak dwie wspaniałe osoby w roli kibiców nie było możliwości, żebym się poddał czy zwyczajnie nie skończył tematu - ba!!! 21 listopada o godzinie 10 czasu Polskiego znów będę gościł na antenie - ale tym razem opowiem troszkę o Anglii, w której osiadłem.

Czytaj dalej...

Zmienili czas, zrobiło się ciemno, ponuro i do wiosny daleko a tu miasto do opisu - kolejny dzień krążę nad klawiaturą - ale dosyć .
Wracamy do (prawie) pięknych, wrześniowych dni w Szwajcarii
Miała być tak słoneczna pogoda do piątku ...
A tu deszcz i chmury - to może wypocznę, bo odkąd przyjechaliśmy jeszcze dnia na złapanie oddechu nie było.
Chłopcy szaleją po naszym apartamencie jak "pijany zając w kapuście" i, przyznam, że mnie też energia rozpierała.
Muzea w Sion - pierwsza myśl - nie drogie i mają zasób. Rozmyślam spokojnie, czytając sobie jak co dzień (tak książkę) i zerkając za szybę.
A tu coraz jaśniej, choć słońce nie bardzo chce wyjść.
Nie no kurczę zaplanowałem podróż i w nosie mam pogodę!

Czytaj dalej...