Wojciech Fułek

Wojciech Fułek

"Sopocianin od zawsze i na zawsze"

Jako założyciel i lider ruchu obywatelskiego „Kocham Sopot” z pewnością dla wielu mieszkańców i komentatorów byłbym naturalnym i oczywistym kandydatem na stanowisko Prezydenta Sopotu. 4 lata temu – dzięki poparciu niemal połowy głosujących sopocian - udowodniłem, iż można zaproponować alternatywną wizję rozwoju miasta i rzucić wyzwanie urzędującemu od wielu lat Prezydentowi Jackowi Karnowskiemu, uwikłanemu w liczne  procesy sądowe i zarzuty prokuratorskie, związane m.in. z pełnieniem swojej samorządowej funkcji (m.in. poświadczenie nieprawdy w dokumentach urzędowych).

śr, 03 września 2014

Pokochać Sopot

Sopot, wciśnięty pomiędzy dwóch - siłą rzeczy konkurujących ze sobą - znacznie większych sąsiadów, od lat broni się przed ich dominacją, walcząc o zachowanie własnej odrębności i tożsamości.

pon, 25 sierpnia 2014

Piaskownica Pana Boga

I rzekł Bóg:

"Niechaj wody, które są pod niebem

Skupią się w jednym miejscu,

I niechaj ukażą się suche obszary.”

I tak się stało.

I nazwał Bóg suche obszary ziemią,

A skupienie wód nazwał morzem.

I widział Bóg, że to jest dobre

 

(Księga Rodzaju)

„Polska nad dzisiejszym Bałtykiem jest ziszczeniem snów pokoleń i wieków” – mówił w roku 1945 w Gdańsku ówczesny wojewoda Stanisław Okęcki. „Prapolski Gdańsk”, który powrócił do „macierzy” i miał być od tej chwili wraz z Gdynią morską wizytówką nowej, socjalistycznej Polski, stał się w ten sposób propagandowo-politycznym zaklęciem, które powracało w kolejnych powojennych latach wielokrotnie.

wt, 05 sierpnia 2014

"Riviera marzeń"...

Na każdą książkę z Sopotem w tle – jako sopocianin od zawsze i na zawsze - rzucam się zachłannie, licząc na czytelniczą ucztę i miły moment zaskoczenia na znajomych ścieżkach. Dlatego „Grand” Janusza Wiśniewskiego został przeze mnie zaklasyfikowany do kategorii lektur obowiązkowych, w których z reguły doszukuję się śladów sopockiego dziedzictwa.

pon, 28 lipca 2014

Wojna o Monciak

Ostatnie, dramatyczne wydarzenia, związane z sopockim reprezentacyjnym deptakiem, boleśnie uświadomiły wszystkim, iż to nie tylko miejsce letnich spacerów i zabawy, które musi zaliczyć każdy turysta, ale i potencjalne zagrożenie porządku, bezpieczeństwa, a nawet życia i zdrowia.

wt, 01 lipca 2014

Goły i wesoły

Kiedy sopocka poetka, Grażyna Orlińska pisała w zamierzchłej epoce dla Zbigniewa Wodeckiego tekst swojego przeboju "Chałupy welcome to", plaża dla nudystów (niezależnie od otoczki skandalu), stanowiła również pewien sezonowy przejaw buntu (reglamentowanego, ale zawsze) przeciwko polskiej zaściankowości i pruderii.

W poniedziałek 9 czerwca na sopockim cmentarzu komunalnym pożegnaliśmy sopockiego artystę, Bogdana Mirowskiego, twórcę m.in. Bursztynowego Słowika.

Ktoś powiedział kiedyś, że najbardziej rani i boli śmierć ludzi wielkiego talentu, bo bardziej potrzebni są na ziemi, niż w niebie. Bogdan Mirowski jest równolatkiem powojennego Sopotu. Tu się urodził 24 sierpnia 1945 roku i tu pozostawił na zawsze swoje serce 4 czerwca 2014 roku.

śr, 04 czerwca 2014

Top i Trendy

Mamy za sobą już kolejną edycję polsatowskiego festiwalu Top Trendy. Można narzekać na jego formułę oraz jakość muzycznej oraz kabaretowej oferty, ale tłumnie wypełniająca Operę Leśną publiczność głosuje nogami. Top Trendy wpisał się już w festiwalowy sezon, a dość prosty i klarowny pomysł nagradzania najlepiej „sprzedających się” (jakkolwiek brzmi to zawsze nieco dwuznacznie) artystów, pozwala na jednej scenie zaistnieć zupełnie odmiennym wykonawcom.

Gdzieś przeczytałem ostatnio wywiad z „częściowym” sopocianinem z wyboru, świetnym reżyserem Juliuszem Machulskim, który wypowiadając się o naszej klasie politycznej, której generalnie brakuje klasy, powiedział, że nie oczekuje już od jej partyjnych przedstawicieli ani honoru, ani godności, ani sumienia, bo te pojęcia są im po prostu obce. Trudno się z tym nie zgodzić. Bo polityk nie byłby podobno politykiem, gdyby dotrzymywał swoich obietnic i zobowiązań, gdyby miał honor i godność, gdyby potrafił się wznieść się ponad własne uprzedzenie, partyjne podziały i wytyczoną linię frontu walki z wszystkimi, których uważa za wrogów.